Kolejny podpalacz w rękach policji! Seria pożarów w Siemianowicach Śląskich miała dwóch niezależnych sprawców
To przełom w śledztwie dotyczącym fali podpaleń, która od tygodni nękała mieszkańców Siemianowic Śląskich. Choć kilka dni temu informowaliśmy o ujęciu 23-latka terroryzującego Osiedle Tuwima, kryminalni nie odłożyli akt sprawy na półkę. Właśnie zatrzymano drugiego mężczyznę, 32-latka, którego działalność spowodowała straty przekraczające 57 tysięcy złotych.
Dwaj podpalacze, ten sam cel, inne motywy
Jak wynika z najnowszego komunikatu siemianowickiej policji, w mieście działało równolegle dwóch sprawców. Co najciekawsze – zatrzymania te nie miały ze sobą związku. Mężczyźni działali niezależnie od siebie, choć stosowali podobną metodę: ich celem padały kontenery na odpady, kosze na śmieci oraz wiaty śmietnikowe.
O ile 23-latek zatrzymany w ubiegły piątek odpowiadał za straty rzędu 21 tysięcy złotych, o tyle nowo ujęty 32-letni mieszkaniec Siemianowic wyrządził znacznie większe szkody. Wstępne szacunki mówią o kwocie ponad 57 tysięcy złotych.
Odpowiedzą też za podpalenia z ubiegłego roku
Praca operacyjna kryminalnych pozwoliła na połączenie faktów, które rzucają nowe światło na ubiegłoroczne incydenty. W toku przesłuchań i analizy dowodów ustalono, że 32-latek ma na sumieniu nie tylko ostatnie pożary śmietników.
Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące podpaleń kiosku usługowego przy ulicy Budryka, do których doszło w lipcu oraz sierpniu 2025 roku. Śledczy udowodnili, że to właśnie on stał za niszczeniem punktu handlowego, co przez miesiące pozostawało niewyjaśnioną zagadką.
Powiązane artykuły:
Środki zapobiegawcze i widmo więzienia
Podobnie jak w przypadku pierwszego sprawcy, prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec 32-latka dozoru policyjnego. Mężczyzna będzie musiał regularnie stawiać się w komendzie do czasu sądowego finału sprawy.
Za serię podpaleń i zniszczenie mienia o znacznej wartości siemianowiczaninowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Siemianowice w końcu bezpieczne?
Dzięki determinacji policji udało się wyeliminować dwóch niebezpiecznych sprawców, którzy niszczyli mienie wspólne i stwarzali realne zagrożenie dla mieszkańców. Skala strat – łącząca oba zatrzymania – przekroczyła już 78 tysięcy złotych, co pokazuje, jak kosztowna dla budżetu miasta była ta fala wandalizmu.
Mundurowi zapewniają, że sytuacja jest pod kontrolą, a oba ujęcia kończą czarną serię pożarów, która spędzała sen z powiek mieszkańcom osiedli mieszkaniowych.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Siemianowice Śląskie



