Do wybuchu gazu doszło w jednym z budynków w Katowicach. Poszkodowanych jest pięć osób.
Do wybuchu gazu doszło dzisiaj, 27 stycznia, ok godz. 08:30 przy ulicy ks. bpa Herberta Bednorza 20 w Katowicach. To tuż przy kościele ewangelickim.
Gaz eksplodował w budynku 3- kondygnacyjnym. W wyniku wybuchu budynek się zawalił, poszkodowanych jest siedem osób, trzy osoby dorosłe i dwoje dzieci. Wstępnie mówiło się o pięciu.
CZYTAJ TAKŻE: Wybuch w Katowicach: „Z budynku wyszedł zakrwawiony mężczyzna”
https://tvs.pl/informacje/wybuch-w-katowicach-z-budynku-wyszedl-zakrwawiony-mezczyzna/
-Najprawdopodobniej w budynku miało być siedem osób i tyle już wyszło. Nie mamy informacji o innych osobach, które mogłyby znajdować się pod gruzami - mówi podkom. Łukasz Kloc, Komenda Miejska w Katowicach.

-Dla mnie to był szok, usłyszałem wielki wybuch, na początku nie było widać co to jest. Po chwili zobaczyłem, że nie ma budynku. Z gruzów wyszedł zakrwawiony mężczyzna z dzieckiem. Zapytałem ile osób jest jeszcze w środku, mężczyzna powiedział, że około trzech. Wszedłem do środka, znalazłem kobietę i kolejne dziecko. Okazało się, że w środku jest jeszcze mężczyzna zasypany gruzem. Jego wyciągnęli ratownicy - powiedział Daniel, pracownik okolicznej budowy, który ruszył na pomoc przed przyjazdem służb.
Jak donosi nasz reporter Paweł Jędrusik, który jest na miejscu, siła wybuchu była tak duża, że z budynku szkoły, który znajduje się naprzeciwko, wyleciały okna. Wewnątrz nie było jednak dzieci, ze względu na ferie.
Na miejscu 15 zastępów straży pożarnej, SGPR Jastrzebie-Zdrój.

