205 punktów karnych i mandat w wysokości nawet do 27 tys. złotych dla motocyklisty, który nie zatrzymał się do rutynowej kontroli. 32-letni mieszkaniec Katowic uciekał przed policjantami z pszczyńskiej grupy SPEED, tylko dlatego, że nie miał ważnego przeglądu i ubezpieczenia OC. Mężczyzna uciekał przez Pszczynę, Tychy i ostatecznie został zatrzymany w Bieruniu.
-Wśród tych wykroczeń było wyprzedzanie na przejściach dla pieszych, wyprzedzanie bezpośrednio na skrzyżowaniu, a także przekraczanie prędkości. W obszarze zabudowanym, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50km/h, ten mężczyzna gnał ponad 130 km/h – mówi sierż. sztab. Jadwiga Śmietana, oficer prasowy komendy powiatowej policji w Pszczynie.
Obecnie limit punktów dla kierowców posiadających prawo jazdy dłużej niż rok wynosi 24 punkty. Ośrodki szkoleniowe są bezradne i nie mają wpływu na to, co kierowcy robią po otrzymaniu prawa jazdy. Zdaniem egzaminatorów każdy z kandydatów na kierowcę już na starcie powinien przejść badania takie, które wykonują kierowcy zawodowi. Na te trafiają obowiązkowo jedynie ci kierowcy, którzy tracą uprawnienia, ze względu na brawurę na drodze.
-Zakres badań lekarskich, z tego co mi wiadomo, jest ten sam albo bardzo podobny, bo to są tzw. lekkie kat. prawa jazdy. Inne badania są już dla kierowców samochodów ciężarowych, tam są psychotesty. I to uważam, by się przydało też niejednemu kierowcy, jeżeli chodzi o samochody czy motocykle – mówi Adam Piątek, egzaminator wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego w Katowicach.
Za ucieczkę i niezatrzymanie się do kontroli, motocykliście grozi kara do pięciu lat więzienia. To sąd zadecyduje o dalszych losach tego kierowcy.
205 punktów karnych dla motocyklisty z Katowic/Silesia Flesz TVS
Karolina Komada