Kto podpalił opony pod wiaduktem na S1? Służby sprawdzają, jak doszło do karambolu [WIDEO]
Jedna osoba nie żyje, a osiemnaście, w tym dzieci – zostało rannych. To efekt karambolu do jakiego doszło wczoraj (16.09) po godzinie 22.00 na drodze S1 w Jaworznie. W zdarzeniu wzięło udział łącznie 21 samochodów, w tym jeden ciężarowy.
ZOBACZCIE RÓWNIEŻ: Jak powstają nasze newsy? Zobaczcie nowy spot SILESIA FLESZ TVS
Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który lądował na jezdni. Mimo reanimacji nie udało się uratować 36-letniego mieszkańca Tomaszowa Mazowieckiego. Prawdopodobną przyczyną karambolu był pożar opon, jaki miał miejsce pod wiaduktem na drodze S1.
-Kłęby dymu, które wydobywały się z tego ognia doprowadziły do tego, że kierowcy, którzy poruszali się trasą S1 w kierunku Częstochowy, jak również w kierunku Bielska w pewnym momencie stracili całkowicie widoczność i na zasadzie efektu domina uderzali jeden samochód w drugi – mówi kom. Tomasz Obarski, KMP w Jaworznie.
Na miejscu pracowały służby z całego województwa: 16 zastępów straży pożarnej, 10 karetek i 7 radiowozów policji. Droga była zablokowana do godzin porannych w obydwu kierunkach. -Na miejscu zdarzenia nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ewakuacji osób poszkodowanych z pojazdów, zabezpieczeniu płynów eksploatacyjnych, które wyciekały z pojazdów, pomocy pogotowiu ratunkowemu oraz ugaszeniu palących się pod wiaduktem opon – mówi st. kpt. Marcin Ziemiański, PSP w Jaworznie.
Po wypadku siedem osób, w tym czworo dzieci w wieku od 3 do 8 lat trafiło do szpitali w Katowicach i Sosnowcu. Pozostali poszkodowani po badaniach zostali wypuszczeni do domu. -Do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w nocy trafiło dwoje dzieci poszkodowanych w wypadku, to sześcioletni chłopczyk i trzyletnia dziewczynka. Oboje są w stanie stabilnym, nie zagrażającym życiu. Oboje są w tej chwili pacjentami oddziału chirurgii – mówi Wojciech Gumułka, GCZD w Katowicach.
Okoliczności tragedii bada prokuratura, a także powołany biegły z zakresu pożarnictwa, którzy mają ustalić, czy to pożar opon miał wpływ na to zdarzenie.
(Paweł Jędrusik)