Skip to content

Niewyobrażalny koszmar dziecka trwał miesiąc. Lekarz o stanie zdrowia

05 kwietnia 2023
Redakcja
poparzony 8-latek z częstochowy rokowania
F. Paweł Jędrusik

Lekarz: Okoliczności tych obrażeń są szokujące. Ciężko poparzony 8-latek musiał cierpieć męki z bólu. Jest w śpiączce. Lekarze o stanie zdrowia chłopca z Częstochowy, 5.04.

Współpraca: Dorota Niećko

Maltretowany 8-latek. Rokowania.

Dr Andrzej Bulandra z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach o obrażeniach 8-letniego chłopca z Częstochowy mówił w środę opanowanym głosem i bardzo rzeczowo. Jednak przyznał podczas konferencji: Okoliczności tych obrażeń są szokujące. 

Maltretowany chłopiec musiał niewyobrażalnie cierpieć z bólu. A jego męki trwały miesiąc. Wedle szacunków lekarzy, do złamań doszło w w ciągu miesiąca, zanim chłopiec trafił do szpitala. Natomiast do poparzeń doszło w ciągu tygodnia - 10 dni. W tym czasie dziecko w domu nie zostało ani opatrzone, ani nie było w żaden sposób leczone. Pierwsze leki przeciwbólowe podali mu lekarze LPR. Oparzenia obejmują 1/4 ciała chłopca. - Dolegliwości bólowe musiały być dotkliwe - dyplomatyczne ocenia lekarz. 

 - Było to poparzenie płomieniem. Prawdopodobnie dziecko zostało czymś oblane i podpalone. Nie wiemy, co to substancja, bo się wypaliła - relacjonuje dr Bulandra.

Dziecko jest cały czas w stanie zagrożenia życia. - Walczymy, by przeżyło i konsekwencje oparzenia były jak najmniejsze - zapewnia lekarz.

Czytaj także: Zaniedbany i poparzony 8-latek. Na jaw wychodzą wstrząsające fakty

https://tvs.pl/informacje/zaniedbany-i-poparzony-8-latek-jest-w-bardzo-zlym-stanie-nowe-fakty/

Poparzony 8-latek jest w śpiączce

8-latek z Częstochowy jest w śpiączce farmakologicznej w szpitalu w Katowicach. Co dwa dni będzie miał kolejne zabiegi. - Poparzenia to wierzchołek góry lodowej - mówi lekarz. Do tego dochodzi jeszcze choroba oparzeniowa, leczenie martwicy, leczenie wielonarządowej niewydolności.

Dodaje, że o ile złamania 8-latka się zagoją, o tyle oparzenia to o wiele poważniejsza sprawa. Trudno też rokować co do jego kondycji psychicznej po tym dramacie.

 - Zaplanowaliśmy jeszcze kilka zabiegów operacyjnych. Dotyczą usunięcia martwicy w miejscu oparzenia - wylicza dr Bulandra. - Rokowanie w tym zakresie są dobre. Jeśli chodzi o ogólny stan dziecka, najbliższe dni pokażą.

Dziecko ma poparzoną twarz, na szczęście narząd wzroku nie jest zniszczony.

Maltretowane dziecko w Częstochowie

Przypomnijmy. W poniedziałek 3 kwietnia o godz. 13.30 maltretowane dziecko z Częstochowy trafiło helikopterem LPR do szpitala. Na miejscu stwierdzono, że ma rozległe oparzenia głowy, tułowia i kończyn. Powstały kilka dni wcześniej. 

Chłopiec był wydolny krążeniowo i oddechowo. Podano mu leki przeciwbólowe. Trafił na odział intensywnej opieki. Następnego dnia lekarze przeprowadzili pierwszą operację.

 - Niestety. Widziałem już bardzo dużo maltretowanych dzieci - przyznał lekarz na pytanie dziennikarzy, czy to najbardziej szokujący przypadek w szpitalu. - Jest ich kilkanaście w ciągu roku.

Wiadomo, że 8-letni maltretowany chłopiec z Częstochowy był niedożywiony, wychudzony, zaniedbany.

O ile złamania chłopca się zagoją, o tyle blizny po oparzeniach zostaną. - I mogą w przyszłości w istotny sposób wpływać tak na wygląd, jak i na zdolność do codziennych czynności - mówi lekarz.  I dodaje: Prowadzimy w szpitalu wielomodalną terapię blizn. - Są szanse, że jeśli dziecko zostanie poddane rehabilitacji, a przyszli opiekunowie dołożą starań, dziecko będzie mieć szansę na komfort. 

Po wybudzeniu ze śpiączki chłopcem zajmą się psychologowie.

Tagi

Podobne wpisy

  • 35 lat Śląskiego Związku Gmin i Powiatów!

    Monika Sławik
  • Poszukiwali zaginionego mieszkańca hostelu. Służby ćwiczyły działania kryzysowe w Bytomiu

    Kamil Janisz
  • Miejskie lokale czekają na nowych najemców. Ruszył nabór w programie „Lokal na kulturę”

    Monika Sławik

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP