„Choroba zmieniła mi rysy twarzy”. Recydywista podał dane brata, by ukryć dwa zakazy prowadzenia aut
Kreatywność kierowców próbujących uniknąć odpowiedzialności nie zna granic. W Wojkowicach zatrzymano 42-latka, który podczas kontroli podał dane swojego brata. Gdy mundurowi zauważyli, że twarz kierowcy nie zgadza się ze zdjęciem w systemie, mężczyzna próbował ich przekonać, że to efekt… przebytej choroby.
Kłamstwo miało jednak bardzo krótkie nogi. Prawda o tym, dlaczego mieszkaniec Wojkowic tak bardzo chciał być kimś innym, szybko wyszła na jaw po dokładnej weryfikacji w policyjnych bazach danych.
Podwójny zakaz i cofnięte uprawnienia
Zatrzymany do kontroli na ulicy Sobieskiego kierowca Opla miał sporo do ukrycia. Jak się okazało, 42-latek nie tylko nie posiadał przy sobie dokumentów, ale w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą. Systemy informatyczne wykazały, że:
- Starosta cofnął mu uprawnienia do kierowania wszystkimi kategoriami pojazdów.
- Sąd Rejonowy w Będzinie wydał wobec niego dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, które obowiązują aż do 2027 roku.
Podszywanie się pod brata było desperacką próbą uniknięcia powrotu przed oblicze sądu, która ostatecznie tylko pogorszyła jego sytuację prawną.
Opel w opłakanym stanie: brak OC i wyposażenia
Problemy z uprawnieniami to nie koniec przewinień 42-latka. Policjanci drobiazgowo sprawdzili stan techniczny Opla, którym się poruszał. Lista uchybień była długa:
- Brak ubezpieczenia OC: informacja o braku obowiązkowej polisy trafi teraz do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (wysokie kary finansowe).
- Zły stan techniczny: samochód nie posiadał wymaganego wyposażenia, a jego ogólna kondycja zagrażała bezpieczeństwu.
- Zatrzymany dowód rejestracyjny: mundurowi elektronicznie wycofali pojazd z ruchu.
Sądowy finał „rodzinnej mistyfikacji”
Mężczyzna był trzeźwy, co jednak w żaden sposób nie łagodzi powagi sytuacji. 42-latek usłyszy szereg zarzutów, w tym za:
- Niestosowanie się do sądowych zakazów (przestępstwo zagrożone karą do 5 lat więzienia).
- Prowadzenie pojazdu mimo cofniętych uprawnień.
- Wprowadzenie funkcjonariuszy w błąd co do własnej tożsamości.
- Liczne wykroczenia drogowe i brak OC.
Auto zostało przekazane znajomemu kierowcy, a sam „pomysłowy” mieszkaniec Wojkowic ponownie stanie przed sądem. Tym razem sędzia z pewnością weźmie pod uwagę fakt, że mężczyzna kpił z poprzednich wyroków.
źródło: KPP Będzin




