#News najnowszeArtykuł SponsorowanyDomKobietaSeniorTurystyka

Resort Stara Wieś – ośrodek wypoczynkowy w lesie, do którego chce się wracać

Kiedy ostatnio wyszedłeś z samochodu i pierwszym, co usłyszałeś, był szum drzew zamiast klaksonu? Nie chodzi o dwutygodniowy urlop na drugim końcu Europy – czasem wystarczy półtorej godziny jazdy, żeby znaleźć się w miejscu, gdzie jedynym dźwiękiem budzika jest śpiew ptaków za oknem. Ośrodek wypoczynkowy Resort Stara Wieś to dokładnie taki punkt na mapie: sosnowy las, rzeka Warta i cisza, której w codziennym życiu po prostu nie ma.

 

Weekend, który nie wymaga planowania z półrocznym wyprzedzeniem

W promieniu dwóch godzin jazdy od większości dużych miast leży zaskakująco dużo miejsc, o których mało kto słyszał. Jedno z nich to Załęczański Park Krajobrazowy – rozległy sosnowy bór nad Wartą, na granicy województwa łódzkiego. Krajobraz, który kojarzy się raczej z Mazurami niż z centrum Polski.

Właśnie tutaj, w dolinie rzeki, leży Resort Stara Wieś – ośrodek wypoczynkowy otoczony lasem, z plażą nad Wartą, zarybionym stawem i infrastrukturą, która pozwala wypocząć zarówno parze szukającej ciszy, jak i rodzinie z dwójką dzieci pełnych energii. To nie jest miejsce, które krzyczy o sobie z billboardów. Raczej takie, o którym dowiadujesz się od znajomych, którzy wrócili i mówią: „musisz tam pojechać”.

Dla par – domek w lesie zamiast hotelu w centrum

Romantyczny wyjazd we dwoje nie musi oznaczać drogiego hotelu z kolacją przy świecach w zatłoczonej restauracji. Czasami lepiej działają domki w lesie, poranna kawa na tarasie z widokiem na rzekę.

W Resorcie Stara Wieś pary wybierają najczęściej apartamenty z widokiem na Wartę. Dzień można zacząć od wspólnego spaceru leśnymi ścieżkami, potem przenieść się do strefy SPA Odnowa na ceremonię w saunie parowej, a popołudnie spędzić na kajakach. Wieczorem – jacuzzi z widokiem na las i rzekę Wartę albo ognisko, przy którym rozmawia się lepiej niż w jakiejkolwiek restauracji.

Resort Stara Wieś
fot. Resort Stara Wieś

Dla rodzin – przestrzeń, w której dzieci biegają, a dorośli odpoczywają

Wyjazd z dziećmi rządzi się własną logiką: jeśli maluchy się nudzą, nikt nie odpoczywa. W Resorcie Stara Wieś ten problem rozwiązuje się sam, bo okoliczny teren to kilkadziesiąt hektarów lasu, rzeki i atrakcji, które zajmują dzieci na cały dzień – bez ekranów.

Dwa place zabaw, sala gier, gry planszowe, a w sezonie letnim animacje, basen z podgrzewaną wodą i wydzieloną strefą dla najmłodszych. Do tego rowery z fotelikami i kaskami dla dzieci, rowerki wodne na stawie i wędkowanie, które potrafi wciągnąć na godziny. Wieczorne ognisko z kiełbaskami nad Wartą to z kolei ten rodzaj atrakcji, o której dzieci opowiadają potem w szkole przez tydzień.

Dla rodziców to oznacza coś bezcennego: czas dla siebie. Godzina w saunie albo masaż tajski, kiedy dzieci bawią się na placu zabaw pod okiem animatorek – to scenariusz, który w codziennym życiu brzmi jak fantazja, a w Resorcie Stara Wieś jest zwykłym wtorkiem.

Resort Stara Wieś
fot. Resort Stara Wieś

Dla szukających ciszy – reset bez programu

Nie każdy wyjazd musi mieć plan. Są osoby, które po tygodniach pracy w hałasie, spotkań i powiadomień potrzebują jednego: ciszy. Prawdziwej, nie symulowanej.

Resort Stara Wieś leży na tyle głęboko w lesie, że cisza jest tu naturalnym stanem rzeczy. Szum Warty, wiatr w sosnach, ewentualnie dzięcioł pracujący gdzieś nad głową – to wszystko, co słyszysz. Grota solna pomaga się wyciszyć od środka, sauna parowa odpręża ciało, a spacer nadwarciańską ścieżką o poranku robi więcej dla głowy niż kolejna sesja z aplikacją do medytacji.

Tu nie trzeba nic planować. Można wstać, kiedy się chce, zjeść śniadanie na tarasie, przejść się do rzeki, wrócić na drzemkę i uznać, że to był idealny dzień. Nikt nie puka z programem, nikt nie wymaga aktywności.

Resort Stara Wieś
fot. Resort Stara Wieś

Resort Stara Wieś – bliżej niż myślisz

Jednym z największych atutów Resortu Stara Wieś jest lokalizacja. Z Katowic to niecałe 120 km, z Częstochowy około 50 km, z Łodzi 135 km, z Wrocławia 155 km. Piątkowe popołudnie, półtorej godziny za kierownicą – i jesteś w sosnowym lesie nad rzeką, w miejscu, które wygląda jak inna Polska.

Ośrodek wypoczynkowy działa przez cały rok, a zakwaterowanie – od przytulnych domków letniskowych po dwupoziomowe apartamenty całoroczne – pozwala dopasować pobyt do okazji i budżetu. Nie trzeba brać tygodnia urlopu. Wystarczy długi weekend, żeby wrócić z poczuciem, że baterie naprawdę się naładowały.

Czasem najlepsza podróż to ta, która zaczyna się blisko.

źródło: materiał partnera, artykuł sponsorowany

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button