Sekundy, które ocaliły życie. Dramatyczna akcja tyskiej drogówki na chodniku
Mieli jechać do zwykłej stłuczki, ale los postawił na ich drodze kogoś, kto walczył o każdy oddech. Policjanci z tyskiej drogówki udowodnili, że mundur to przede wszystkim gotowość do ratowania życia w każdych warunkach. Dzięki ich błyskawicznej reakcji i uporowi w walce o serce nieprzytomnego mężczyzny, tym razem śmierć przegrała.
Do tych dramatycznych wydarzeń doszło 23 stycznia w Tychach. Funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego byli w drodze na interwencję dotyczącą zdarzenia drogowego. Ich uwagę przykuł jednak gwałtownie machający mężczyzna, stojący przy chodniku. Intuicja i czujność kazały im się natychmiast zatrzymać.
Walka o każdy oddech
Na ziemi leżał nieprzytomny mężczyzna. Świadek ułożył go co prawda w pozycji bocznej, ale stan poszkodowanego był krytyczny – po szybkim sprawdzeniu okazało się, że mężczyzna przestał oddychać, a jego serce nie biło.
Mundurowi nie czekali ani sekundy. Rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Przez kilka minut, w ogromnym napięciu, prowadzili masaż serca, walcząc o przywrócenie funkcji życiowych. Gdy na miejsce dotarł zespół ratownictwa medycznego, policjanci nie przerwali działań, lecz ramię w ramię z ratownikami kontynuowali akcję ratunkową.
AED w akcji – serce znów zabiło
Kluczowym momentem było użycie defibrylatora AED. Dzięki profesjonalnej współpracy służb i wykorzystaniu nowoczesnego sprzętu, udało się osiągnąć to, co najważniejsze – funkcje życiowe mężczyzny powróciły. Po ustabilizowaniu stanu pacjenta, został on przetransportowany do szpitala na dalszą hospitalizację.
Bądźmy czujni – każdy może być bohaterem
Ta historia to nie tylko opis bohaterskiego czynu tyskich funkcjonariuszy, ale także lekcja dla każdego z nas. Wszystko zaczęło się od przypadkowego świadka, który nie odwrócił wzroku, zaczął pomagać i zaalarmował przejeżdżający radiowóz.
Pamiętaj:
-
Nie bój się reagować – Twój sygnał może być początkiem łańcucha ratunkowego.
-
Liczy się czas – w przypadku zatrzymania krążenia mózg zaczyna obumierać już po 4 minutach.
-
Ucz się pierwszej pomocy – masaż serca to prosta czynność, która – jak widać w Tychach – realnie ratuje życie.
Brawo dla policjantów z Tychów za opanowanie i profesjonalizm. Ich postawa przypomina nam wszystkim o tym, jak ważne jest, by w codziennym pośpiechu zachować czujność na drugiego człowieka.
źródło: opracowanie własne, KMP Tychy




