Sherlock Holmes z Mikołowa? Ten dzielnicowy w rok „namierzył” prawie 100 poszukiwanych!
Mówi się, że Sherlock Holmes potrzebował lupy i dedukcji, a porucznik Columbo charakterystycznego płaszcza i „jeszcze jednego pytania”. Asp. szt. Piotr Haśnik z mikołowskiej komendy ma coś lepszego: fotograficzną pamięć i doskonałą znajomość swojego rejonu. Efekt? W samym 2025 roku zatrzymał aż 97 osób poszukiwanych przez wymiar sprawiedliwości.
Gdyby mikołowski dzielnicowy brał udział w teleturnieju polegającym na zapamiętywaniu twarzy, prawdopodobnie rozbiłby bank. Zamiast tego, swoją niezwykłą umiejętność wykorzystuje w codziennej służbie, dbając o to, by sprawcy przestępstw nie spali spokojnie.
Prawie setka w rok – jak on to robi?
Statystyki aspiranta sztabowego Piotra Haśnika robią wrażenie nawet na kolegach po fachu. 97 zatrzymanych osób w ciągu jednego roku kalendarzowego oznacza, że średnio co niespełna cztery dni dzielnicowy „wyłuskiwał” z tłumu kogoś, kto za wszelką cenę chciał uniknąć spotkania z wymiarem sprawiedliwości.
Wśród jego ubiegłorocznych „zdobyczy” znalazło się:
- 8 osób poszukiwanych listami gończymi,
- 89 osób z sądowymi nakazami doprowadzenia.
Większość z nich, dzięki czujności policjanta, trafiła już za kratki, by odbyć zasłużone kary.
Pamięć, której nie oszuka czapka ani okulary
Jak podkreślają jego przełożeni, kluczem do sukcesu asp. szt. Haśnika jest połączenie fenomenalnej pamięci wzrokowej z byciem blisko ludzi. Jako dzielnicowy zna swój rejon „jak własną kieszeń”. Dla osób ukrywających się przed prawem jest prawdziwym koszmarem – potrafi rozpoznać poszukiwanego, mijając go przypadkiem na ulicy, nawet jeśli ten zmienił fryzurę czy ubiór.
To żywy dowód na to, że rola dzielnicowego, nazywanego często „policjantem pierwszego kontaktu”, jest kluczowa dla bezpieczeństwa miasta. Tam, gdzie zawodzi technologia, często wygrywa właśnie spostrzegawczość i osobiste rozpoznanie terenu.
Pomóż swojemu „lokalnemu detektywowi”
Policja przypomina, że każdy z nas może wesprzeć działania mundurowych. Na stronach jednostek dostępna jest sekcja „Poszukiwani”, gdzie można sprawdzić wizerunki osób ściganych. Informacje można przekazywać anonimowo.
Warto też pamiętać o przestrodze: pomaganie w ukrywaniu się osobie poszukiwanej to nie koleżeńska przysługa, a przestępstwo. Grozi za to kara do 5 lat więzienia – o czym warto pomyśleć, zanim zdecydujemy się zostać „wspólnikiem” uciekiniera.
źródło: KPP Mikołów




