Skradł zapach luksusu, ale wpadł przez… brak pamięci. Kryminalna wpadka w Parku Wodnym
Niektórzy z nas po wizycie na basenie zabierają do domu wspomnienia, inni wilgotny ręcznik, a pewien 65-latek z Bytomia postanowił zabrać… klimat. I to dosłownie. Mężczyzna uznał najwyraźniej, że w jego mieszkaniu brakuje profesjonalnego aromatu „morskiej bryzy”, więc wyniósł z tarnogórskiego parku wodnego profesjonalny dyfuzor zapachowy wart ponad 2 tysiące złotych.
To mogłaby być kradzież niemal doskonała, gdyby nie fakt, że sprawca zapomniał o dwóch rzeczach: kamerach monitoringu i… o tym, że złodziej nie powinien wracać na miejsce zbrodni z torbą na ręcznik.
Kryminalna woń porażki
Wszystko zaczęło się w ubiegły piątek. 65-letni mieszkaniec Bytomia, korzystając z uroków tarnogórskiego aquaparku, upatrzył sobie urządzenie, które dbało o to, by w obiekcie pachniało luksusem. Dyfuzor – sprzęt nie byle jaki, bo wyceniony na ponad 2 000 złotych – szybko wylądował w jego torbie. Mężczyzna opuścił budynek, zostawiając po sobie jedynie… czyste powietrze.
Pracownicy szybko zorientowali się, że zapach jakby „wywietrzał”, a wraz z nim urządzenie. Przejrzeli monitoring i zobaczyli swojego klienta w akcji.
fot. KPP Tarnowskie Góry
Powrót do „źródła”
Tutaj historia nabiera rumieńców (i to nie od sauny). Wczoraj ten sam mężczyzna, jak gdyby nigdy nic, ponownie pojawił się w Parku Wodnym. Być może zatęsknił za chlorem, a być może chciał sprawdzić, czy zainstalowano już nowy model dyfuzora do kompletu?
Pracownicy wykazali się czujnością godną ratownika na wieżyczce. Rozpoznali twarz z nagrań i zamiast do niecki basenowej, zaprosili pana w ręce tarnogórskich kryminalnych.
Pięć lat za „odświeżacz”?
65-latek usłyszał już zarzut kradzieży. I tu żarty się kończą, bo kodeks karny nie ma poczucia humoru w kwestii cudzej własności. Za ten aromatyczny łup grozi mu teraz nawet 5 lat więzienia.
Wnioski z tej lekcji?
- Dyfuzor za za „2 kafle” lepiej podziwiać z daleka.
- Kamery monitoringu widzą więcej niż Ty po wyjściu z chlorowanej wody.
- Jeśli już coś ukradłeś, zmiana basenu na taki w innym mieście to absolutne minimum (choć oczywiście nie polecamy żadnej z tych opcji!).
źródło: KMP Rybnik






