Pomoc niedoszłemu samobójcy czy ratowanie małego dziecka z wypadku samochodowego. To tylko niektóre ze scenariuszy, z jakimi zmagali się w piątek uczniowie szkół podstawowych i średnich z Tarnowskich Gór podczas zawodów z zakresu pierwszej pomocy.
- Musieliśmy wyciągnąć pacjentkę i udzielić jej pomocy i jej dziecku.
- Jak ta pomoc wyglądała?
- Musieliśmy sprawdzić czy oddycha, opatrzyć wszystkie rany i zająć się komfortem psychicznym - mówi Maja, uczestniczka zawodów.
Bo to właśnie ta ostatnia kwestia, jeśli pomocy umie się udzielić, jest bardzo ważna.
- Żeby wiedział, że jest w dobrych rękach. To w sumie jedna z najważniejszych rzeczy, żeby wiedział, że jest dobrze i że mu pomożemy - mówi Igor Szaja, Szkoła Podstawowa nr 12 w Tarnowskich Górach.
Na wykonanie każdego z zadań grupy uczniów miały 10 minut. A scenariusze były skomplikowane, bo np. niedoszły samobójca nie tylko próbował się powiesić, ale także podciąć żyły i zażył dużo leków. Do tego awanturował się, gdy udzielano mu pomocy.
- Celem naszych zawodów jest propagować udzielanie pierwszej pomocy, szeroko pojętego ratownictwa wśród dzieci i młodzieży z terenu województwa. Mamy drużyny praktycznie z całego województwa, od Knurowa przez Lubliniec. W tym roku mamy 12 drużyn, 12 pozoracji, na których uczestnicy zmagają się różnego rodzaju wyzwaniami - mówi Michał Trybus, Harcerski Klub Ratowniczy w Tarnowskich Górach.
Taka forma nauki jest bardzo przydatna, bo kiedyś na ulicy naprawdę można się spotkać z koniecznością ratowania komuś życia. Trzeba wtedy szybko zareagować, jeśli np. ktoś nie oddycha.
- Przystępujemy do RKO, czyli uciskamy klatkę piersiową, na środku klatki piersiowej, za pomocą
dwóch rąk. W systemie 30/2. Ale wiadomo, jeżeli jest to osoba znaleziona na ulicy, jesteśmy z tych
oddechów zwolnieni. Priorytetem jest zaangażowanie kogoś do wezwania pomocy, 112, jak najszybciej
po rozpoznaniu, że pacjent nie oddycha, czy poszkodowany. I prowadzenie jak najbardziej dokładnej
akcji reanimacyjnej do czasu przyjazdu wykwalifikowanych służb - mówi Larysa Niedziela, sędzia
zawodów, studentka ratownictwa medycznego.
Warto też pamiętać, że im szybciej zareagujemy i rozpoczniemy akcję ratunkową, tym większe szanse, że
uda się uratować komuś życie.
Tarnowskie Góry: Zawody z pierwszej pomocy/Silesia Flesz TVS
Paweł Jędrusik