Wypadek w Gorzyczkach. Quad przygniótł 29-latka, interweniował śmigłowiec LPR
Chwila nieuwagi podczas pokonywania wzniesienia doprowadziła do groźnego wypadku w Gorzyczkach (powiat wodzisławski). 29-letni mężczyzna, poruszający się quadem po terenie leśnym, stracił panowanie nad maszyną, która ostatecznie go przygniotła. Ze względu na powagę obrażeń i trudny teren, na miejsce wezwano Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Niebezpieczny podjazd pod wzniesienie
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie w pobliżu przejścia dla zwierząt pod autostradą A1. Jak ustalili policjanci, 29-letni mieszkaniec powiatu wodzisławskiego poruszał się quadem po terenach leśnych. W pewnym momencie mężczyzna próbował wjechać pod strome wzniesienie. Niestety, maszyna przewróciła się, doprowadzając do ciężkich urazów u kierowcy.
Sytuacja była na tyle poważna, że służby ratunkowe musiały działać pod presją czasu. Na miejsce zadysponowano śmigłowiec LPR, który przetransportował poszkodowanego z poważnymi obrażeniami ręki i nogi do szpitala w Cieszynie.

Las to wyzwanie dla ratowników
Policjanci z Wodzisławia Śląskiego, którzy wyjaśniają teraz dokładne okoliczności wypadku, zwracają uwagę na istotny aspekt: jazda w trudnym, leśnym terenie to nie tylko ryzyko wywrotki, ale także ogromne wyzwanie dla służb ratowniczych.
„Eksploatacja quadów w gęstym lesie może znacznie wydłużyć czas dotarcia ratowników do poszkodowanego i skomplikować akcję. W takich miejscach każda minuta jest na wagę złota, a dojazd tradycyjnej karetki bywa niemożliwy” – przypominają mundurowi.
Quad to nie zabawka – o czym warto pamiętać?
Mundurowi apelują do miłośników off-roadu o zachowanie zdrowego rozsądku. Główne zagrożenia podczas jazdy quadem to:
- Wywrotki przy podjazdach: niewłaściwe rozłożenie ciężaru ciała może spowodować, że maszyna nakryje się „plecami” na kierowcę.
- Brawura i brak znajomości terenu: ukryte pod liśćmi korzenie czy grząski grunt to pułapki, które natychmiast weryfikują brak doświadczenia.
- Stan techniczny: regularne sprawdzanie hamulców i układu kierowniczego to podstawa bezpieczeństwa.
Wodzisławscy śledczy będą teraz sprawdzać, czy 29-latek posiadał odpowiednie uprawnienia oraz czy pojazd był dopuszczony do ruchu w tym miejscu.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP Wodzisław Śląski




