Jechał po piwo i utknął na chodniku. Trzeba było wyciąć barierki!
74-latek z Bytomia postanowił pojechać po piwo. Problem w tym, że zamiast przejazdu ulicą wybrał… chodnik! Podróż Oplem zakończyła się więc między elewacją budynku a barierkami. Jak się okazało, to nie miał być jedyny trunek tego dnia, bo kierowca miał w organizmie ponad promil alkoholu.
Do zdarzenia doszło na ulicach Witczaka i Musialika w Bytomiu. Policjanci zostali wezwani po informacji o Oplu, który poruszał się chodnikiem. Mundurowi ustalili, że 74-latek przez pewien czas naprawdę konsekwentnie trzymał się tej nietypowej trasy…
Chodnikiem było bliżej!
W pewnym momencie kierowca próbował przejechać między budynkiem a ustawionymi przy chodniku barierkami. Na tym zakończyła się jego podróż, bo samochód utknął, a przy okazji został uszkodzony. Powód wyboru takiej trasy okazał się dość zaskakujący – mężczyzna tłumaczył policjantom, że jechał do sklepu po piwo, a chodnik był po prostu bliżej… Żeby wydostać samochód, pracownicy MZDiM musieli przeciąć barierki, ale dzięki temu udało się usunąć Opla bez uszkodzenia elewacji budynku.
Jakby tego było mało…
Policjanci sprawdzili trzeźwość kierowcy i badanie wykazało ponad promil alkoholu w organizmie. 74-latek został więc przewieziony do izby wytrzeźwień, a mundurowi zatrzymali jego prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny pojazdu. Za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem – grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności, a także zakaz prowadzenia pojazdów.
Policja przypomina, że w Polsce dopuszczalna wartość alkoholu w organizmie, jaką można mieć „za kierownicą” to poniżej 0,20 promila. Z kolei wartość od 0,20 do 0,50 promila to wykroczenie natomiast od 0,50 i powyżej to już przestępstwo.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Bytom