Skip to content

Mysz za 300 złotych i bilet w jedną stronę do prokuratury. Finał „wielkiego napadu” w Chorzowie

11 marca 2026
Redakcja
Rozbój w sklepie
fot. KMP Chorzów

Mówi się, że okazja czyni złodzieja, ale w tym przypadku okazja chyba odebrała też zdrowy rozsądek. 23-latek z Częstochowy postanowił wzbogacić się o myszkę komputerową w jednym z centrów handlowych w Chorzowie. Problem w tym, że złapany przez pracownika, postanowił zagrać rolę w kiepskim filmie sensacyjnym - z nożem w ręku i ucieczką tramwajem w stronę Katowic.

 

Komputerowy gryzoń wart 10 lat więzienia

Wszystko zaczęło się w ubiegłym tygodniu, gdy młody mężczyzna upatrzył sobie w sklepie mysz komputerową wartą 299 złotych. Gdyby po prostu wyszedł ze sprzętem, skończyłoby się zapewne na mandacie lub grzywnie za kradzież mienia o stosunkowo niskiej wartości. 23-latek postanowił jednak podbić stawkę.

Kiedy pracownik próbował zatrzymać amatora darmowej elektroniki, ten zamiast przeprosić lub rzucić się do ucieczki, wyciągnął nóż. Grożenie pracownikowi zamieniło zwykłą kradzież w kradzież rozbójniczą. Różnica? W kodeksie karnym to skok z poziomu „wykroczenia” na poziom przestępstwa, za które grozi nawet 10 lat więzienia.

Tramwajem do sławy (i za kratki)

Po wyjściu ze sklepu „napastnik” wykazał się kolejnym błyskiem genialnego planowania - jako środek ucieczki wybrał... tramwaj jadący w stronę Katowic. To prawdopodobnie najbardziej optymistyczna próba ucieczki przed policją w tym roku. Tramwaj, jak wiadomo, porusza się po stałych torach, nie omija korków bocznymi uliczkami i zatrzymuje się na przystankach zgodnie z rozkładem.

Mundurowi z chorzowskiego Komisariatu I nie potrzebowali helikopterów ani blokad dróg. Po prostu pojechali za tramwajem radiowozem, dogonili go na jednym z przystanków i zatrzymali. Podczas zatrzymania, 23-latek odpowiadający rysopisowi przekazanego przez świadka zdarzenia, wciąż miał przy sobie nóż. 

Dozór zamiast nowej myszki

Mieszkaniec Częstochowy usłyszał już zarzuty. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego pracownika. Teraz o jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Policja przy okazji apeluje: jeśli jesteście świadkami przestępstwa, reagujcie szybko. Jak widać na przykładzie z Chorzowa, sprawcy czasem sami ułatwiają zadanie, wybierając komunikację miejską jako drogę „szybkiej” ewakuacji.

źródło: KMP Chorzów

Tagi

Podobne wpisy

  • Policyjny pościg przez Pszczynę. 32-latek trafił do więzienia

    Kamil Janisz
  • Przebudowa stacji Gliwice Łabędy osiągnęła półmetek

    Kamil Janisz
  • Rafał Bartnikowski z kompletem gwiazdek. „Nikt nie zatrzyma mnie” powalczy o Hit Roku 2026

    Monika Sławik

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP