Horyzont to nowy film Kevina Costnera, który wejdzie na ekrany latem 2024 r. Pamiętacie, jakim hitem był Tańczący z wilkami sprzed ponad 30 lat? Legendarny western z 1990 r. zawojował kina także w Polsce. I zdobył 7 Oscarów. Ciekawe, czy Horyzont dorówna mu popularnością wśród widzów i krytyków. A może i go przewyższy?
Horyzont, nowy film Kevina Costnera, to opowieść o tej samej epoce w dziejach USA. Czyli jego akcja toczy się w latach kolonizacji Dzikiego Zachodu. Jest druga połowa XIX wieku. Na Stanach Zjednoczonych kładzie swój cień dramat wojny secesyjnej. Tysiące marzycieli, poszukiwaczy lepszego jutra, przemierzają bezkresne terytoria Ameryki Północnej z nadzieją na znalezienie swojego miejsca na ziemi. Narażeni na ataki Indian broniących swojej ziemi i napaści bandytów szukających łatwego łupu, mierzą się z własnymi słabościami i gniewem natury w drodze ku wymarzonemu celowi. W kraju rozdartym krwawą wojną domową krzyżują się losy szlachetnych i podłych, silnych i słabych, odważnych i tchórzy. Tylko nieliczni z nich dotrą do szczęśliwego kresu tej wielkiej wędrówki.
Filmy (gdyż Horyzont składa się z dwóch części - Rozdział 1 i Rozdział 2) jeszcze przed premierą okrzyczano kinowym wydarzeniem roku:
Dwuczęściowy filmowy fresk, który przejdzie do historii kina. Zrealizowana z epickim rozmachem wielowątkowa opowieść o ludziach, którzy ryzykują wszystko, by spełnić swoje marzenia na dalekim amerykańskim zachodzie - zachwalają producenci i dystrybutorzy.
Horyzontowi z pewnością atutów nie brakuje. Można liczyć na to, że gwiazdorska obsada, fantastyczne zdjęcia i porywająca muzyka Johna Debney’a (Pasja, Król rozrywki) będą gwarancją pasjonującego widowiska. Czy scenariusz (Jon Baird) nowej filmowej opowieści Costnera porwie i nas - zobaczymy latem.
Film Horyzont. Rozdział 1 wejdzie na ekrany kin 28 czerwca 2024. A Horyzont. Rozdział 2 już wkrótce potem, bo 16 sierpnia. (Monolith, BOR)



Jeden komentarz