Skip to content

Najdroższe trzy godziny w życiu. Rowerzysta z Zabrza dwa razy wpadł na podwójnym gazie

23 marca 2026
Redakcja
Rowerzysta dwa razy pijany
fot. poglądowe KMP Zabrze

To była wyjątkowo kosztowna niedziela dla 62-letniego mieszkańca Zabrza. Mężczyzna w ciągu zaledwie trzech godzin został dwukrotnie zatrzymany przez policję za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu. Za swoją upartość i lekceważenie przepisów zapłaci łącznie 5 tysięcy złotych mandatu.

 

Pierwszy patrol i pierwszy promil

Wszystko zaczęło się w niedzielę, 22 marca, około godziny 12:00 na ulicy Okrężnej w Zabrzu. Funkcjonariusze tamtejszej drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli rowerzystę. Szybko okazało się, że 62-latek nie powinien w ogóle wsiadać na jednoślad - badanie alkomatem wykazało ponad promil alkoholu w jego organizmie.

Mundurowi zakończyli interwencję zgodnie z taryfikatorem: rowerzysta otrzymał mandat w wysokości 2 500 złotych, a jego podróż została przerwana.

Recydywa po niespełna trzech godzinach

Wydawać by się mogło, że tak wysoka kara zadziała otrzeźwiająco. Nic bardziej mylnego. Niecałe trzy godziny później, na innej ulicy, 62-latek ponownie mknął swoim rowerem i... ponownie trafił na policyjny patrol.

Inni funkcjonariusze, nieświadomi wcześniejszej wpadki mężczyzny, poddali go badaniu trzeźwości. Wynik? Niemal identyczny jak za pierwszym razem - znów ponad promil alkoholu. Finał mógł być tylko jeden: kolejny mandat w kwocie 2 500 złotych. W sumie niedzielna „przejażdżka” kosztowała zabrzanina aż 5 tysięcy złotych.

Taryfikator nie bierze jeńców

Zabrzańska policja przypomina, że od czasu wprowadzenia nowego taryfikatora, kary za jazdę pod wpływem alkoholu są bardzo dotkliwe, także dla rowerzystów:

  • 2500 zł - mandat za jazdę rowerem w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila).
  • 1000 zł - mandat za jazdę po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila).

Apel o rozsądek

Policjanci podkreślają, że pijany rowerzysta na drodze to ogromne zagrożenie - nie tylko dla samego siebie, ale i dla pieszych czy kierowców samochodów, którzy mogą zostać zmuszeni do gwałtownych, niebezpiecznych manewrów, by uniknąć zderzenia z chwiejnym cyklistą.

Historia z Zabrza pokazuje, że dla niektórych lekcja odpowiedzialności jest wyjątkowo droga, a brak wyobraźni uderza prosto w portfel.

Tagi

Podobne wpisy

  • Policyjny pościg przez Pszczynę. 32-latek trafił do więzienia

    Kamil Janisz
  • Przebudowa stacji Gliwice Łabędy osiągnęła półmetek

    Kamil Janisz
  • Rafał Bartnikowski z kompletem gwiazdek. „Nikt nie zatrzyma mnie” powalczy o Hit Roku 2026

    Monika Sławik

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP