Skip to content

Porzucił psa przy hydrancie. Usłyszał zarzuty znęcania się nad zwierzętami

15 kwietnia 2025
Rafał Kulig
porzucony pies przywiązany do Hydarantu Świętochłowice
Źródło: KWP w Katowicach

Pod koniec stycznia mieszkańcy Świętochłowic byli świadkami dramatycznej sceny – w parku Jordanowskim przy ulicy Harcerskiej ktoś przywiązał psa do hydrantu i po prostu odszedł. Bez słowa, bez litości. W zimnie, wśród obojętnych spojrzeń, czworonóg czekał, nie rozumiejąc, dlaczego został tak potraktowany.

Dzięki szybkiej reakcji przechodnia, który zawiadomił policję, pies trafił pod opiekę pracowników schroniska w Chorzowie. Policjanci, poruszeni sytuacją, nie pozostali bierni. Sprawę natychmiast przejęli funkcjonariusze z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą. Po kilku tygodniach udało się ustalić sprawcę – okazał się nim 46-letni mieszkaniec Świętochłowic. Mężczyzna przyznał się do porzucenia zwierzęcia, tłumacząc swoje działanie rzekomą agresją psa i brakiem możliwości dalszej opieki.

porzucony pies Świętochłowice leży na podłodze

Trudno uwierzyć, że ktoś, kto kiedyś zdecydował się przygarnąć psa, mógł skazać go na takie cierpienie. Zamiast szukać pomocy, oddać zwierzę do fundacji czy konsultować się z behawiorystą – wybrał drogę bez serca. Przywiązał psa do metalowego hydrantu i odszedł, zostawiając go na łaskę losu.

Zgodnie z obowiązującym prawem, porzucenie psa jest formą znęcania się nad zwierzętami i zagrożone jest karą do 3 lat więzienia. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.

Źródło: KWP w Katowicach

 

Tagi

Podobne wpisy

  • Wyścig „Solidarności” wraca na Śląsk. Jutro kierowców czekają utrudnienia

    Kamil Janisz
  • Łukasz Pach pełniącym obowiązki dyrektora szpitala w Jaworzu

    Monika Sławik
  • Uruchomią Elkę. Jeszcze chwila/fot.Park Śląski

    Ogród Dźwięków w Parku Śląskim. Rusza cykl letnich koncertów

    Kamil Janisz

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP