Skip to content

Śledztwo w sprawie tragedii w kopalni Sobieski

30 listopada 2023
Agnieszka Strzelczyk
śmiertelny wypadek w ZG Sobieski w Jaworznie
Fot. Paweł Jędrusik

Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu wszczęła śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, do jakiego doszło we wtorek w kopalni Sobieski w Jaworznie. Prowadzone jest w kierunku przestępstwa związanego ze sprowadzeniem zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu znacznych rozmiarów.



Do tragicznego wypadku doszło we wtorek w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie. Życie straciły cztery osoby. Pamięć zmarłych górników uczcili minutą ciszy między innymi radni z Jaworzna. Ta tragedia wstrząsnęła całym Jaworznem, bo zginęli młodzi ludzie.

W mieście ogłoszono też żałobę, która potrwa do 2-go grudnia. Flagi miejskie zostały opuszczone do połowy masztu.

- Choćby w ten sposób, tą wstążeczką chcę uszanować ich dotychczasową działalność i życie. Naprawdę – ten, kto był na dole i wie jak to wygląda, zdaje sobie sprawę, jaka tragedia stała się tym ludziom, nie mówiąc o tych, którzy czekali na nich na powierzchni - mówi Maciej Bochenek, radny z Jaworzna.

- Tragedia ta odbiła się już tak naprawdę od pierwszej chwili, kiedy powzięliśmy informację o tym, że stało się coś złego w naszej kopalni, dotknęło coś złego nasze miasto i region. Ja w rozmowie też prywatnej z koleżankami i kolegami radnymi, niektórzy wyrażali potężny smutek, dlatego że wiele tych osób było im osobiście znanych - mówi Dawid Domagalski, radny z Jaworzna.

Śledztwo w sprawie tragedii wszczęła Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. Rozpoczęły się już przesłuchania świadków, choć prokuratura na razie nie informuje, czy udało się przesłuchać dwóch górników, którzy przeżyli wypadek.

- Zabezpieczyliśmy dokumentację techniczną prac, podczas których doszło do tragedii. Na piątek na rano zaplanowaliśmy sekcję zwłok zmarłych górników - mówi Waldemar Łubniewski, Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu.

Do wypadku doszło we wtorek po południu podczas prac związanych z udrażnianiem rurociągu. Na miejscu zginęło trzech górników, czwarty zmarł w szpitalu.

- Sztygar oddziałowy lat 39, staż w górnictwie 19 lat, osierocił 3-kę dzieci. Górnik lat 38, staż w górnictwie 11 lat, osierocił 2-kę dzieci. Górnik lat 35, staż w górnictwie 13 lat, osierocił 4-kę dzieci. Górnik lat 34, staż w górnictwie 9 lat, osierocił jedno dziecko – mówi Marcin Maślak, Tauron Wydobycie, wypowiedź z 29 listopada.

Przyczynę wypadku bada także Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach.

Autor: Paweł Jędrusik

Tagi

Podobne wpisy

  • Racibórz: pożar w bloku. Ewakuowano mieszkańców

    Kamil Janisz
  • PEACES SO FAR w ŚCWiS

    Katowice: Interaktywny koncert-performance PEACES SO FAR w ŚCWiS

    Redakcja
  • Pijany kierowca karawanu

    Częstochowa: Skandaliczny incydent. Pijany kierowca karawanu wiózł trumnę z ciałem

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP