Skip to content

W Katowicach owce pracują na umowę o dzieło

04 października 2023
Marcelina Przystał - Skarżyńska
W Katowicach owce pracują na umowę o dzieło/fot.UM Katowice
W Katowicach owce pracują na umowę o dzieło/fot.UM Katowice

Katowicki Zakład Zieleni Miejskiej zatrudnił do pracy owce. Te, na razie na umowę o dzieło, będą "kosić" trawę w Brynowie. Jak się sprawdzą, to może umowa o pracę na czas nieokreślony i jak zapowiadał w Spodku premier Mateusz Morawiecki średnia pensja w wysokości 10 tys. złotych? Zacnie to brzmi.

 

 

To jeden ze śląskich hodowców owiec zgłosił się do Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach i zaproponował koszenie trawy. Ale nie jest to zwyczajny pomysł. Rośliny miałyby "kosić" owce. Takie usługi hodowca wykonuje już, m.in. w Gliwicach. Dlaczego więc nie spróbować w stolicy metropolii?

Dyrekcji Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach spodobał się pomysł przedsiębiorcy, dlatego też za skoszenie trawy w Brynowie odpowiadać będą owce. 

W ramach testów, ok. 35 owiec kaukaskich odmiany bezmlecznej, rozpoczęło 3 października swoją pracę. Zwierzęta mają się zająć terenem o powierzchni ok. 1 tys. m2. Jak długo to potrwa? Nie wiadomo, bowiem owce nie pracują na akord. Do wykonania mają dzieło, za które zostaną rozliczone. Pensja to trawa, którą mogą zjeść w trakcie wykonywania "roboty".

Ekologiczny pomysł

Dzięki takiemu koszeniu spaliny nie trafiają do atmosfery. Ponadto, owce, wypasając się na powierzonym terenie, nawożą go oraz użyźniają, co pozwala również na zmniejszenie zużycia gotowych środków do nawozu. Taki sposób koszenia trawy to nie tylko ekologiczne korzyści, ale również odczuwalne oszczędności.

- Pomysł na początku wydał mi się szalony – jak to owce zamiast kosiarek? Ale jak zacząłem się tym interesować i czytać, że podobne rozwiązania już gdzieś funkcjonowały, to pomyślałem – czemu nie? Warto spróbować. Zanieczyszczenie powietrza to poważny problem, a dodatkowo kosiarki są hałaśliwe. Dlatego postanowiliśmy sprawdzić ten ekologiczny sposób – po zakończonym eksperymencie podsumujemy go, przeliczymy i zastanowimy się, czy nie warto chociaż w części wprowadzić tego typu „koszenia" na stałe – podsumowuje akcję Mieczysław Wołosz z Zakładu Zieleni Miejskiej. 

https://tvs.pl/informacje/morawiecki-w-spodku-bedziemy-zarabiac-10-tys/

 

Skarżyńska

Tagi

Podobne wpisy

  • Kobieta po awanturze domowej uciekła z dzieckiem do lasu! Na szczęście to tylko scenariusz ćwiczeniowy w Rybniku

    Monika Sławik
  • Katowice przeznaczą 150 tys. zł na szkolenia dla mieszkańców. Chodzi o obronę cywilną

    Monika Sławik
  • Dostaniesz zwrot za prąd? Uważaj - to może być oszustwo!

    Monika Sławik

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP