Nocny ratunek w Raciborzu. Policjanci uwolnili sarnę uwięzioną w metalowym ogrodzeniu
To miała być rutynowa niedzielna służba, ale zakończyła się nietypową akcją ratunkową. Policjanci z Raciborza, patrolując ulicę 1 Maja, natknęli się na przerażone zwierzę, które wpadło w pułapkę. Sarna utknęła głową między szczeblami bramy i każda kolejna próba oswobodzenia się tylko pogarszała jej stan.
Pułapka na ulicy 1 Maja
Około północy mundurowi z wydziału prewencji zauważyli przy jednym z ogrodzeń nienaturalnie poruszające się zwierzę. Po podejściu bliżej okazało się, że młoda sarna niefortunnie wsadziła głowę między metalowe szczeble i zakleszczyła się na wysokości szyi.
Zwierzę było skrajnie wyczerpane i zestresowane. Jeszcze przed przyjazdem patrolu sarna próbowała uwolnić się siłą, co doprowadziło do bolesnych otarć skóry i ubytków sierści. Policjanci wiedzieli, że muszą działać szybko, ale jednocześnie ostrożnie, by nie spłoszyć zwierzęcia jeszcze bardziej.
Pałka teleskopowa w służbie przyrodzie
Funkcjonariusze wykazali się dużą pomysłowością. Aby oswobodzić sarnę bez robienia jej krzywdy, użyli pałki teleskopowej jako dźwigni. Dzięki temu udało im się delikatnie odgiąć jeden z elementów metalowego ogrodzenia.
Powstała szczelina wystarczyła, by bezpiecznie wysunąć głowę zwierzęcia z uścisku. Gdy tylko sarna poczuła wolność, natychmiast zerwała się do biegu i oddaliła w kierunku pobliskich pól. Na szczęście, poza powierzchownymi otarciami, nie odniosła poważniejszych obrażeń.
Widzisz uwięzione zwierzę? Zachowaj ostrożność
Policja przy okazji tej interwencji przypomina o ważnych zasadach bezpieczeństwa. Dzikie zwierzęta w stresie mogą być nieprzewidywalne i niebezpieczne.
- Nie podchodź zbyt blisko: Twoja obecność potęguje strach zwierzęcia, co może prowadzić do jego samookaleczenia.
- Nie próbuj siłowych rozwiązań: bez odpowiedniego sprzętu możesz wyrządzić zwierzęciu krzywdę.
- Zadzwoń po pomoc: w takich sytuacjach najlepiej niezwłocznie powiadomić służby pod numerem 112.
Dzięki empatii i szybkiej reakcji raciborskich mundurowych, ta historia ma swój szczęśliwy finał.
źródło: KPP Racibórz




