Skip to content

Gigantyczny kocioł dotarł do Gliwic. Będzie ogrzewał miasto odpadami

05 listopada 2026
Kamil Janisz
120 tonowy kocioł przyjechał do gliwic
fot. PEC Gliwice

Waży 120 ton, ma ponad 12 kilometrów stalowych rur, a jeden z jego elementów jest wysoki jak sześciopiętrowy blok. Do Gliwic dotarł gigantyczny kocioł, który w przyszłości będzie produkował ciepło i prąd z odpadów nienadających się do recyklingu. To część budowanego Parku Zielonej Energii. Docelowo inwestycja ma zapewnić nawet 30 procent ciepła potrzebnego miastu.


120 ton stali. Ogromny transport dotarł do Gliwic

Przewiezienie tak wielkiego urządzenia nie było zwykłym transportem. Kocioł podzielono na trzy ogromne części, które specjalistycznymi ciężarówkami przewieziono z Poręby koło Zawiercia do Gliwic.

Najcięższy element ważył blisko 60 ton, miał około 20 metrów długości i 5 metrów wysokości. Cały zestaw transportowy mierzył około 40 metrów. Przejazd wymagał dokładnego zaplanowania trasy, uwzględnienia rond, skrzyżowań i wiaduktów oraz zabezpieczenia transportu.

Skala samego kotła również robi wrażenie. Do jego budowy wykorzystano ponad 12 kilometrów rur stalowych, a łączna długość spawanych połączeń sięga około 40 kilometrów. Jeden z największych modułów ustawiony pionowo miałby wysokość porównywalną z sześciopiętrowym budynkiem.

– Kiedy mówimy o ponad 12 kilometrach rur i przeszło 30 kilometrach spoin, trudno wyobrazić sobie rzeczywistą skalę tego urządzenia. Aby lepiej zobrazować jego rozmiary, wystarczy wspomnieć, że gdyby jeden z największych modułów kotła ustawić pionowo, miałby około 20 metrów wysokości, czyli mniej więcej tyle, co sześciopiętrowy budynek, i aż 5 metrów szerokości. A przecież to tylko jeden z elementów całej konstrukcji! – wyjaśnia Adam Sosnowski, rzecznik prasowy PEC-Gliwice.

Elementy dotarły już do ciepłowni przy ulicy Królewskiej Tamy. Teraz trzeba je precyzyjnie połączyć i przygotować do pracy w temperaturze około 400 stopni Celsjusza.

120 tonowy kocioł przyjechał do gliwic

Gliwice będą produkować ciepło ze śmieci. Jak to zadziała?

To, co dla mieszkańców jest odpadem, którego nie da się już poddać recyklingowi, w nowej instalacji ma stać się paliwem. Chodzi przede wszystkim o odpowiednio przygotowaną część odpadów komunalnych, określaną jako pre-RDF.

Zasada jest prosta: odpady będą spalane, wytworzone ciepło zamieni wodę w parę, a para posłuży do produkcji prądu i ogrzewania wody w miejskiej sieci ciepłowniczej. Instalacja zostanie wyposażona również w system oczyszczania spalin.

Kocioł ma produkować około 25 ton pary na godzinę. Będzie ona napędzać turbinę wytwarzającą energię elektryczną, a następnie jej ciepło zostanie wykorzystane do ogrzewania miasta. Dzięki temu energia zawarta w odpadach będzie wykorzystywana na dwa sposoby, zamiast służyć wyłącznie do produkcji ciepła.

120 tonowy kocioł przyjechał do gliwic

Nawet 30 procent ciepła dla Gliwic. Co to oznacza dla mieszkańców?

Nowy kocioł jest częścią Parku Zielonej Energii, który powstaje w Gliwicach. Oprócz niego inwestycja obejmuje instalację wykorzystującą energię słoneczną oraz ogromny magazyn ciepła o pojemności 12 tysięcy metrów sześciennych.

Według założeń PEC-Gliwice cały kompleks będzie mógł w przyszłości pokrywać nawet 30 procent zapotrzebowania miasta na ciepło. Ma to pozwolić ograniczyć zużycie węgla o około 25 tysięcy ton rocznie.

Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim zmianę sposobu, w jaki produkowane jest ciepło trafiające do miejskiej sieci. Część węgla zastąpi energia uzyskiwana z odpadów oraz słońca. Nie oznacza to jednak automatycznie obniżenia rachunków za ogrzewanie – takich deklaracji w przedstawionych informacjach nie ma.

Na razie inwestycja wciąż jest w budowie. Po połączeniu elementów kotła konieczne będą kontrole, próby ciśnieniowe i testy całego układu.

 

– Dostarczenie głównych modułów kotła do Gliwic było bardzo widowiskowe, ale nie mniej wymagające są prace, które właśnie są prowadzone. Przy tego rodzaju konstrukcjach kolejność czynności ma ogromne znaczenie. Najpierw trzeba zakończyć montaż niezbędnych elementów i konstrukcji nośnej, następnie bardzo precyzyjnie ustawić i wyregulować moduły kotła. Dopiero wówczas będziemy mogli przystąpić do właściwego spawania – wyjaśnia Adam Sosnowski.

Dopiero po zakończeniu montażu i niezbędnych testów urządzenie będzie mogło rozpocząć pracę.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów PEC Gliwice. 

Komentarze dla tego wpisu są wyłączone.

Tagi

Podobne wpisy

  • pierwszy udany przeszczep serca

    41 lat temu w Zabrzu przeszczepiono serce. Operacja przeszła do historii

    Kamil Janisz
  • wybory do rad dzielnic w katowicach

    W Katowicach odbędą się wybory do rad dzielnic. Gdzie można głosować?

    Kamil Janisz
  • zol i zakład chemioterapii

    Duże zmiany w szpitalu w Tychach. 85 mln zł na leczenie i opiekę

    Kamil Janisz

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP