40-latek wjechał do rowu. Miał ponad 4 promile i sądowy zakaz
Mieszkaniec powiatu myszkowskiego ustanowił niechlubny rekord bezmyślności. 40-latek, który nigdy nie powinien wsiąść za kółko, kompletnie pijany zakończył swoją jazdę w przydrożnym rowie w miejscowości Jaworznik.
Niewiarygodny wynik badania
Do zdarzenia doszło w sobotę, 2 maja, około godziny 11:00. Policjanci wezwani na miejsce zastali osobowego Volkswagena, który znajdował się poza jezdnią. Szybko wyjaśniło się, dlaczego kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Badanie stanu trzeźwości 40-latka wykazało ponad 4 promile alkoholu w organizmie. Taka dawka u wielu osób powoduje utratę przytomności, jednak ten kierowca postanowił w tym stanie wyjechać na drogę publiczną.
Recydywista zlekceważył sądy i urzędy
W trakcie weryfikacji danych mężczyzny okazało się, że lista jego przewinień jest znacznie dłuższa:
- aktywny zakaz sądowy: 40-latek posiadał obowiązujący zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
- cofnięte uprawnienia: decyzją Starosty Myszkowskiego mężczyzna miał już wcześniej cofnięte uprawnienia do kierowania ze względów zdrowotnych.
Sytuacja ta pokazuje rażące lekceważenie nie tylko bezpieczeństwa innych osób, ale i wcześniej nałożonych środków prawnych.
Surowe konsekwencje
Tym razem skończyło się jedynie na uszkodzonym samochodzie i „parkowaniu” w rowie, ale przy takim stężeniu alkoholu o tragedię było niezwykle łatwo. Teraz sprawca odpowie przed sądem. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu grozi mu:
- wysoka grzywna,
- kara pozbawienia wolności do lat 3.
Policja nieustannie apeluje: alkohol i kierownica to połączenie, które zawsze prowadzi do nieszczęścia.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP Myszków




