Tragiczny początek sezonu. 22-letni motocyklista zginął na DK1
Bolesny początek wiosny na śląskich drogach. W Czechowicach-Dziedzicach doszło do dramatycznego wypadku z udziałem trzech młodych motocyklistów. Dla jednego z nich pasja zakończyła się tragicznie – 22-latek zginął na miejscu. Drugi z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala śmigłowcem LPR.
Dramat na trasie do Bielska-Białej
Do zdarzenia doszło w minioną sobotę tuż przed godziną 15:00 na drodze krajowej nr 1. Wypadek miał niezwykle dramatyczny przebieg. Jak ustalili policjanci, w zdarzeniu brali udział trzej 22-letni mężczyźni, z których każdy poruszał się własnym jednośladem.
Niestety, siła uderzenia była na tyle duża, że jeden z kierujących poniósł śmierć na miejscu. Kolejny z młodych mężczyzn doznał poważnych obrażeń. Na pomoc wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował rannego do szpitala w katowickim Ochojcu.
Policja i prokurator badają przyczyny
Na miejscu przez wiele godzin pracowali śledczy pod nadzorem prokuratora. Mundurowi z Bielska-Białej starają się teraz odtworzyć dokładny przebieg tej tragedii i odpowiedzieć na pytanie, co doprowadziło do tak fatalnego w skutkach zdarzenia.
Apel do motocyklistów: droga to nie tor
To zdarzenie to czarny scenariusz, który co roku powtarza się na początku sezonu. Policjanci, wśród których również są fani dwóch kółek, apelują o rozwagę. Po zimie drogi są szczególnie zdradliwe:
- Zalegający piach i pył: pozostałości po zimowym utrzymaniu dróg drastycznie zmniejszają przyczepność.
- Zimna nawierzchnia: asfalt nie jest jeszcze nagrzany, co sprawia, że opony nie trzymają się drogi tak, jak latem.
- Brak nawyku u kierowców: po kilku miesiącach przerwy kierowcy samochodów odzwyczaili się od obecności szybkich jednośladów w lusterkach.
Mundurowi przypominają: chwila brawury może kosztować życie. Sezon powinien być czasem pasji, a nie tragicznych nagłówków w serwisach informacyjnych.
źródło: KMP Bielsko-Biała




