AlarmRegionWiadomość dnia

Dziki zaatakowały grzybiarza w Myszkowie! Mężczyzna wspiął się na drzewo i… czekał

Dziki zaatakowały grzybiarza w Myszkowie! O tym, że dzik jest dziki wie chyba każdy. Jak napisał w swoim wierszu Jan Brzechwa, kto spotyka w lesie dzika, niech na drzewo szybko zmyka. Tak też zrobił grzybiarz, którego te zwierzęta zaatakowały.

Do myszkowskiej komendy zadzwonił mężczyzna i poprosił o pomoc. Mieszkaniec Leśniaków wybrał się na grzyby do lasu w okolicy dzielnicy Będusz. W trakcie grzybobrania, zaatakowało go stado dzików. Mężczyzna zdołał uciec na drzewo. Niestety kilka dzików nie dało za wygraną i oczekiwało pod drzewem na grzybiarza. Wystraszony mężczyzna postanowił zadzwonić na policję.

Dyżurni myszkowskiej komendy zorganizował akcję ratowniczą. Na miejsce zostały skierowane policyjne patrole. Wszyscy ruszyli w stronę potrzebującego, robiąc przy tym jak najwięcej hałasu. Dzięki temu odstraszyli agresywne zwierzęta i grzybiarz mógł bezpiecznie zejść na dół. Zmęczony, ale cały i zdrowy, wrócił do domu.

Ta sytuacja zakończyła się szczęśliwie, jednak apelujemy o zachowanie zdrowego rozsądku podczas leśnych wędrówek. Pamiętajmy o podstawowych zasadach:

  • Nie wchodźmy do lasu po zmroku. W tym czasie dziki zaczynają żerować i istnieje zwiększona szansa, że je napotkamy.
  • Nie dokarmiajmy dzików. Wtedy zaczynają one zbliżać się do miejsc zamieszkanych przez ludzi w poszukiwaniu pożywienia i zmieniają swój tryb żerowania na dzienny.
  • Gdy napotkamy dzika, nie wykonujmy gwałtownych ruchów. Starajmy się powoli oddalić lub poczekać aż sam odejdzie.
  • W przypadku, kiedy dzik zacznie atakować, uciekajmy na drzewo.
  • Podczas spaceru po lesie zachowajmy czujność. Zwracajmy uwagę na ślady dzików bądź nasłuchujmy ich odgłosów. Najlepiej nie spacerujmy w pojedynkę.
  • Nośmy przy sobie telefon komórkowy, aby w razie potrzeby wezwać pomoc.
  • Dobrym pomysłem jest również zabranie ze sobą gwizdka, którego sygnał pomoże służbom ratowniczym zlokalizować, gdzie się znajdujemy.
Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close