Nawet 250 km/h. Tyle może jechać pociąg do Jastrzębia-Zdroju. Umowa na linię podpisana
Kolej wreszcie dotrze do Jastrzębia-Zdroju. Dzisiaj podpisana została ważna umowa na budowę linii kolejowej. To ma być nie byle jaka kolej, bo dużych prędkości. Nadal będzie to jednak wolniej niż planują na przykład Czesi, gdzie na przykład między Pragą a Brnem pociąg ma pojechać z prędkością 320 km/h.
Detektyw wszech czasów powraca!!! COLUMBO tego lata w TVS!
-Ta infrastruktura jest zaplanowana i planujemy przewozy z maksymalną prędkością 250 km/h, ale wszelkie takie obiekty inżynieryjne, na przykład promienie łuków i geometria będzie zrobione tak, że gdyby były podwyższenia prędkości do 350 km/h to będzie taka możliwość. Te 250 km/h wynika ze świadomej decyzji. Z analizy siatki osadniczej w Polsce. Uważamy, że potrzebne jest, żeby te przystanki były nieco częściej, co kilkadziesiąt kilometrów – mówi Marcin Horała, pełnomocnik rządu ds. CPK.
Spółka Centralny Port Komunikacyjny chwali się, że taka infrastruktura da możliwość dojazdu z Warszawy do Jastrzębia Zdroju w czasie dwóch godzin. Jednak miłośnicy kolei mają nieco inne zdanie na temat inwestowania w kolej w regionie. Zaproponowali też swój przebieg nowej linii kolejowej.
-KDP to jest doskonały pomysł i dawno powinniśmy to mieć. Dobie ocieplenia należy patrzeć na to, że za 10 lub paręnaście lat będziemy walczyć o przeżycie. To, co możemy zrobić w tej chwili, to za ułamek, procent tych kosztów kolei wysokich prędkości modernizować i naprawiać istniejące linie. Po to, żeby ludzie mogli zajechać stąd do Katowic w godzinę, a nie w półtorej godziny. Dzięki czemu w ogóle wsiądą do tego cuga – mówi Jan Psota, Towarzystwo Entuzjastów Kolei.
Mieszkańcy Jastrzębia do cuga nie mogli wsiąść od 20 lat i prędko nie wsiądą, bo dzisiaj podpisano dopiero umowę na studium wykonalności.
-Bardzo ważnym i kosztotwórczym czynnikiem jest wykonanie bardzo szczegółowych badań geologicznych. Kiedy już ten korytarz będzie znany mniej więcej, to wtedy w teren idą geolodzy i robią bardzo szczegółowe rozpoznanie warunków geologicznych, bo to też warunkuje koszty tej inwestycji – mówi Cezary Saganowski, Egis Poland.
Te będą spore, bo wyniosą szacunkowo 4,5 mld zł. Przeszkodą dla nowych torów mogą się jednak okazać nie tylko szkody górnicze, ale również protesty samorządów i mieszkańców. Do tej pory pomysł budził duże kontrowersje. Planowany przebieg linii, która ma docierać do Centralnego Portu Komunikacyjnego ma być znany za 15 miesięcy.
autor: Łukasz Kądziołka
We wtorek pogrzeb ofiar zbrodni w Borowcach. Zabójca wciąż na wolności [WIDEO]
6,5 roku więzienia za wysadzenie w powietrze bloku. Jest wyrok dla bombera z Bielska