AlarmRegionWiadomość dnia

Pracownicy MOPS ostro: Zarabiamy mniej, niż pobierający 500 Plus! Mamy dość!

Kiepskie zarobki i nadmiar pracy. Pracownicy Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej się skarżą. W anonimowej wiadomości przesłanej do redakcji Silesia Flesz jeden z pracowników prosi o zajęcie się ich sytuacją. Problem sformułowany jest wprost.

 

 

„(…) zarobki osób zajmujących się programem 500+ oraz innymi świadczeniami rodzinnymi w stosunku do tego ile pobiera przeciętny, bezrobotny, wielodzietny klient. Nasze zarobki są oburzające w stosunku do pracy jaką musimy wykonywać, musimy zrezygnować z urlopów w wakacje, bo okres zasiłkowy zaczyna się w tym roku już od lipca (…)” – pisze pracownik MOPS.

Bytom: Co z wypłatą 500+? Nie wszyscy dostali 500 zł na dziecko! Dlaczego? [WIDEO]

Kolejnym obok 500 Plus programem, który będą realizowały MOPS-y będzie Dobry Start”, czyli tzw. 300 Plus dla każdego dziecka rozpoczynającego rok szkolny. Dla szeregowych pracowników oznacza to jeszcze więcej pracy. -Mamy nadzieję, że samorządy tutaj wykażą się dobra wolą, ale nie tylko. Że wypełnią ustawę i te środki, które będą przy realizacji programu 300 plus, przeznaczą dla pracowników. Pełna zgoda, że w wielu przypadkach te wynagrodzenia są bardzo niskie – mówi Stanisław Szweda, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Kiepskie zarobki i nadmiar pracy. Pracownicy Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej się skarżą
Kiepskie zarobki i nadmiar pracy. Pracownicy Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej się skarżą

W rozporządzeniu dotyczącym 300 Plus jest zapis mówiący o tym, że każda wydana decyzja to 10 zł, z czego co najmniej 8 zł ma pokrywać koszty wynagrodzeń i innych środków dla osób realizujących ten program. –Jeżeli w województwie śląskim ok. 500 tys. zł dzieci otrzyma „Dobry Start”, to wniosek z tego – 5 mln zł około zostanie przeznaczonych na obsługę tego programu, a 4 mln zł na wynagrodzenia dla pracowników – mówi Ewa Niewiara, Urząd Wojewódzki w Katowicach.

Kiepskie zarobki i nadmiar pracy. Pracownicy Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej się skarżą
Kiepskie zarobki i nadmiar pracy. Pracownicy Miejskich Ośrodków Pomocy Społecznej się skarżą

O tym, czy te pieniądze faktycznie trafią do pracowników MOPS-ów i innych jednostek, zadecydują jednak samorządy. Obecnie ich wynagrodzenie to zwykle najniższa ustawowa stawka. Nawet jeśli sytuacja pracowników zmieni się, to przy obsłudze programu 300+, to wniesie niewiele, bo nowy rządowy program jest realizowany tylko raz do roku.
(Łukasz Kądziołka)

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

37 thoughts on “Pracownicy MOPS ostro: Zarabiamy mniej, niż pobierający 500 Plus! Mamy dość!”

  1. To prawda, pracownicy MOPS zarabiają często najniższą krajową, a klienci MOPS za ,,nic nie robienie ” zgarniają tyle kasy, że ,,nie opłaca” się im pracować, to przykre, że nie docenia się obecnie ludzi pracujących, wszelkie przywileje trafiają do tych którzy nic nie robią. W ten sposób utwierdza się tylko ludzi, że nie warto pracować, przykre to ….

    1. Warto pracować! Ja również zarabiam najniższą krajową. Cierpię na astmę. Mam 1 dziecko i nie mam żadnych świadczeń. Alimenty mam u komornika. Czasami ściągnie jakieś kwoty. Lekko nie jest. Jednak staram się zapewnić wszystko co niezbędne dla syna. Niektóre osoby czują się pokrzywdzone, z powodu niskich zarobków, tak nie należy myśleć

      1. Droga Nicko, chyba pomylił ci się wolontariat z godnym życiem za uczciwą pracę. Mnie opowiadają o bohaterstwie. To oznacza, że nie dbasz o swoje dzieci i o siebie. A z taką pensja to można sobie wyłącznie poradzić korzystając ze wsparcia 500+, 300+, funduszu alimentacyjnego , dodatku mieszkaniowego – czyli NIESAMODZIELNE. Czy pracować mamy w takim celu? Jeśli tak to rację mają podopieczni, oszczędzają swoje siły i mają więcej czasu dla rodziny.

    2. Trzeba było mieć dzieci i zgarniać tą kasę za „nic nie robienie”. Albo zmień pracę jak ci tak źle. Wychowanie dzieci to praca na pełny etat, bez urlopu, także stres, praca opiekunki przy ciągłych chorobach i problemach. Bez dzieci wymrze nasze społeczeństwo i kultura. Myślenie nie boli…

  2. Najpierw pół życia się uczymy potem szkolimy i za jakie pieniądze pracujemy ? I czasem bez żadnego szacunku.

  3. Po takich słowach moja dyrektorka oświadczyła, że jestem zawistna i jak mi źle to, mogę się zwolnić, dorobić dzieci, pobierać 500+ i mieć dobrze jak ci, co tak robią

  4. Jako były pracownik MOPS-u muszę przyznać rację. Pracownicy Ośrodków Pomocy Społecznej nie są doceniani za prace jaką wykonują. Dla ludzi postronnych to tylko „urzędasy”, którzy siedzą i nic nie robią. Jest całkowicie odwrotnie, każdy pracownik OPS codziennie musi zmagać się z patologią, a do tego utrzymać pełną kulturę, żeby czasem petent nie poszedł na skargę do burmistrza, bo nie dostał zasiłku, ponieważ pił mimo wcześniej podpisanego kontraktu. Nie wspominam o pracy socjalnej… Sytuacji takich jest wiele i dotykają wszystkich Ośrodków. Wymagania od Ośrodków rosną z roku na rok, a pensje pozostają bez zmian.
    Jak już na początku wspomniałem, jestem byłym pracownikiem, ponieważ nie stać mnie było na utrzymanie rodziny i mieszkania – wstyd.

        1. Typowe polaczki z 500+… Niczym się dla mnie nie różnicie od turka w Niemczech, u którego dzieci zjeżdżają jak z taśmociągu, żeby tylko dostać więcej kasy. A nie daj Boże, żeby ktoś powiedział, że jesteście patologią, ooooo nie… Przecież wy jesteście porządnymi obywatelami, prima sort, i wam się NALEŻY
          Tfu… gardzę

      1. Nie wszyscy, ale nie ukrywajmy że większość osób korzystających z pomocy MOPS nie chce pracować. Samotne matki zasłaniają się tym, że mają dzieci i nie mogą podjąć zatrudnienia, a dzieci są zazwyczaj w wieku szkolnym. Poza tym samotne matki same głośno mówią, że nie opłaca się im pracować, bo po co jak zostanie im zabrane 500+ , fundusz alimentacyjny oraz inne świadczenia.

      2. Radziłabym przepracować chociaż trzy miesiące za najniżą krajową w gorącym okresie zasiłkowym co by Pani miała okazje do wyrobienia sobie obiektywnej opini na temat na który właśnie Pani się wypowiedziała. Najprościej jest wydawać osądy, ciężej cokolwiek zrobić żeby się przekonać i wypośrodkować własne opinie. Pozdrawiam.

      3. Dokładnie a nikt nie patrzy na to że może ktoś stracił pracę i potrzebuje jakiejkolwiek pomocy bo szczerze moja mama z emerytura 1580 zł nie wydaje 450 czynsz gaz za 2 mies 900zł prąd za 2 mies 120-150 zł a gdzie ubrać się wyjść do kina czy gdzie kolwiek i jeszcze jedzenie do tego za tel zapłacić telewizję dramat 35 lat przepracowane nocne zmiany czy to w Mops czy nie to powinni wszyscy minimum 3000 tys na rękę mieć to nikt by nie prosił o pomoc żadnych urzędów

      4. Zastanow sie co piszesz. Bo my praciwnicy mops tez jestesmy czescia spoleczenstwa… pisz o swoich uczuciach a nie naszych

      5. Nie wszyscy Ago. Dużo jest osób potrzebujących wsparcia, bo tak im się życie ułożyło i my to wiemy i współczujemy i pomagmy… Ale nawet nie wiesz ile jest hien leniwych, pijacych, palących, robiących dzieci dla pieniędzy. Chyba nie wiesz jak dużo… To jest patoligia

    1. Zgadzam sie w pelni zToba, tez jestem bylym pracownikiem Mopsu, codziennie patologia roszczeniowa a pensja hehe, prestiż zawodu zaje…..

  5. Niestety tak jest wszędzie w państwówce. Ja w służbie zdrowia też najniższa krajowa. Wstyd za co człowiek musi pracować. A na koniec my nie dożyjemy erytury, a beneficjent 500+ dostanie rentę. Smutne….

  6. Nie tylko wynagrodzenia pracowników socjalnych to jakaś parodia. Asystenci rodzin również zarabiają marne pieniądze, a pracujemy w różnych warunkach i z różnymi ludźmi. Asystent rodziny również w niektórych ośrodkach dostaje minimalne wynagrodzenie. To jest skandal, aby za tak ciężką pracę zarabiać tak śmieszne pieniądze. I jest faktem, że nierzadko nasi klienci mają wyższe zasiłki i świadczenia niż my dostajemy „na rękę”.

  7. Pracowalam w PCK jako opiekunka do osob starszych mialam pijusa masakra jaakas no ale coz bylo trzeba przemilczec ja zarabialam 1000zl a on za chlanie dostawal zasilki i opal na kwote sumujac razem 1300zl gdy zaczelam sama wychowywac dzieci poszlam o pomoc do mops pomocy nie dostalam bo przekroczylam 1zl

    1. Do kogo ma Pani pretensje??? Do MOPsu, do urzędników? Oni wykonują ustawy. Ustawy uchwala teraz PiS (500+/300+). Kryterium dochodowe do pobierania 500+ na pierwsze dziecko to 800 zł. Na kogo Pani głosowała w ostatnich wyborach?? Łyknęła pani tą wyborczą ciemnotę??? W takiej sytuacji jest wiele samotnych matek. Suma summarum to partia rządząca stwierdziła, że jest Pani zamożną osobą i nie przysługują Pani świadczenia. W sumie to nawet komplement z ich strony tylko gorzki.

  8. Osobiście nie pobieram 500+ na dziecko, ale jestem na pierwszej linii tego tematu. Ludzie pobierają kilkutysięczne kwoty zasiłków, czy raczej pensji za pozostawanie bez pracy. Ludzie, którzy w życiu nie liznęli pracy mają kilkutysięczne dochody wypłacane prze Państwo, z podatków ludzi, którzy często zarabiają najniższą krajową i mimo to nie kwalifikują się do żadnych świadczeń. Druga strona medalu to ludzie zamożni, którzy także pobierają świadczenia na 2 i kolejne dziecko. Samotna matka z jednym dzieckiem zarabiająca 1530 zł + 200 zł alimentów dla naszego Ustawodawcy jest osobą zamożną, której 500+ nie przysługuje. Kto to wymyślił????? K…… ręce opadają !!!!!!!

  9. Czemu wszyscy czepiają się 500+ w każdych innych krajach europejskich wyplacaja na dzieci pieniądze to jest dla nich i przy okazji dla rodzin żeby wspomóc finansowo osobiście powinni wszyscy to dostawać bez względu na dochód. Gdybyśmy więcej zarabiali nie najniższe krajowe i dostawali 500+ to wszystkim byłoby lzej, dzięki takiej pomocy moje dziecko może pojechać na kolonie a tak nie byłoby mnie stać tyle w temacie pozdrawiam.

    1. Tak masz rację wsparcie powinno być, ale tak jak piszesz dla wszystkich, a nie na wybranych! Bez kryterium dochodowego, na każde dziecko itp, ale wtedy nasze Państwo by zbankrutowało! Wg mnie niech płacą na dzieci, ale pod rygorem pracy przynajmniej jednej osoby w rodzinie wtedy np odpis od podatku, a nie jak jest teraz rozdawnictwo pod ciemny elektorat wyborczy!

  10. Jestem pracownikiem OPS od 10 lat. Moje wynagrodzenie jest prawie równe najniższej krajowej. Wychowuje sama dziecko. Wynajmuje mieszkanie. Musialam mieć nianie, bo było za małe żeby pójść do przedszkola. Następnie poszło do przedszkola prywatnego, gdyż musiałam zostawać nadgodziny. Okres przyjmowania wniosków i wzmożonej pracy zaczyna się od lipca a kończy w lutym. Zatem urlop mogę jedynie wziąć w czerwcu..o urlopie między świętami nie ma mowy.. Muszę wysluchiwac skarg, że ktoś nie dostał pieniędzy, ponieważ nie złożył kompletnego wniosku oburzony że przecież to my mamy kompletów dokumenty.. Ludzie nie zgłaszają dochodów uzyskanych, a jak ich sprawdzimy to gdy wychodzą decyzję zadające zwrotu to się odwołują, skarżą do burmistrza..nie spkacaja zobowiązań. Odechciewa się aż do pracy chodzić. Wieczny wyścig kto ile decyzji zrobił. Kontrole. Monitoringi.Kto w tym nie pracuje nie zrozumie jaka to jest odpowiedzialność. Dużo osób nie wie o tym że od źle wydanych decyzji jest też odpowiedzialność materialna. W takim stresie, ciężko pracować. Wracam do domu i ciągle myślę co będę robiła kolejnego dnia w pracy. Nie mam siły po takim dniu na zabawę z dzieckiem i codzienne domowe obowiązki. A już jak dołożyli te 300+ to niewyobrazam sobie jak to będzie wyglądać. Na konkursy nikt się nie zgłasza.. Nie dziwię się za takie pieniądze to lepiej na kasie pracować. Chociaż nadgodziny są płatne. Problemy zdrowotne typu podwyższone ciśnienie, wizyty u kardiologa i innych specjalistów. Tabletki na uspokojenie.. Sądzę że w każdym opsie większość pracowników ma ten sam problem. Boją się iść na chorobowe, gdyż jak z niego wrócą będzie stos dokumentów do nadrobienia. Przychodzimy chorzy do pracy a później powikłania.. Stazystami próbują załatac dziury kadrowe. Co pół roku przyuczam kolejnego stażyste, a gdy już jest przygotowany to staż się kończy.. Wiedzę i praktykę zdobywa się latami. Ludzie się skarżą że niewykwalifikowane osoby ich obsługują.. Stazysci przyjmują wnioski a pracownicy w tym czasie prowadzą całe postępowania. Dużo by można jeszcze pisać, tylko żeby chociaż ktoś się tym zajął.

    1. A inni ludzie nie pracują w stresie? Tylko urzędnicy? Takie są niestety realia. I o co problem? Bo komuś się zapomoga należy, zasiłek? Nie podoba się praca to proszę ją zmienić, a nie żale swoje wyrzucać. Nie tylko urzędnicy ciężko pracują.
      PS. proszę tego nie brać do siebie, ale bez wątpienia mniej by było papierów do ogarnięcia jakby skrócić te rozmowy między pokojami 😉 To pierwsza rzecz, a druga i to już sie tyczy ogólnie tych urzędników co to problem mają, że i”nni mają, a ja nie” – z własnej kieszeni dajecie tym ludziom? Mój partner ciężko pracuje, spore pieniądze w podatkach jest zmuszony dawać na rzecz państwa, dlaczego mamy nie skorzystać z pomocy państwa skoro jesteśmy okradani na każdym kroku?
      Zawiść wszędzie!
      Cała masa ludzi ciężko pracuje, ma dzieci, zobowiązania finansowe i co… teraz mamy się użalać nad sobą? Czy może urzędnika traktować jakoś szczególnie? I o co ten cały ból pupy za przeproszeniem? Życie to ciężki kawałek chleba bez znaczenia czy jest się urzędnikiem, robotnikiem czy kasjerem! Ogarnijcie się ludzie bo to się śmieszne robi.

      1. A ja nie mam dzieci (nie z wyboru, ale to nie jest tutaj ważne), długo i ciężko się uczyłem, steres i dopowiedzialność dokładnie taka sama jak u tej urzędniczki, i co… ? I nic nie dostaję. Robię na tą waszą roszczeniową hołotę, podczas gdy ceny w sklepach szybują. Nie bierz tego osobiście. Na dodatek ostatnio mnie jeszcze zwolnili, bo po prostu wypaliłem się i po paru latach takiego obozu pracy zacząłem robić błędy. Nic ci się nie należy. To są też pieniądze z moich podatków, a odprowadziłem ich już w życiu kilkaset tysięcy. Jedyne co ma dziś od państwa to obiecane 700 zł zasiłku i pozorowanie pomocy w szukaniu nowej roboty… niech sobie to wsadzą w d.

  11. To właśnie dlatego odeszłam z MOPS. Miałam dość kobiet, które siedząc w domach „wyciągały” 3 tys, a takich przypadków nie było mało.

  12. Nie zgadzam się z Wiekszkscia opinii rozumiem Panie w mopsie bo napewno przynajmniej połowa to patogia którym nie chce się pracować ja m aż m t dzieci oboje z mezem pracujemy i fakt dostaje 500 a 5 dzieci ale tylko dlatego bo mam dziecko niepełnosprawne t to tyle żadnych innych świadczeń bo przekracza dochód mogłabym nie pracować o dostanę wszystko ale pracuje i ciągle wysluchuje że mam 500 i jestem patologia więc czasem zastanówcie się o kim mówicie o co znaczy to pojecie

  13. A Ty się lepiej sama weź do roboty bo chyba nie wiesz o czym mówisz. Ja pracuję w tym bagnie już 16 lat i zgadzam się, że ta praca to orka z patologią, która ma wszystko w d….IE i chcą tylko forsy !

  14. Jestem informatykiem który pracuje w MOPS… wiecie ile zarabiam ?? To wam powiem – 2200zł netto… gdzie koledzy po fachu w prywatnych firmach czy korporacjach … za tę samą pracę otrzymują od 4000zł do 6000zł … to jest tragedia…

    Na obecną chwilę jest nas dwóch a mamy do obsługi:
    – MOPS
    – 6 x ROPSów
    – PFRON
    – administrację serwerami w różnych systemach
    – administrację programu POMOST
    – strony internetowe wyżej wymienionych instytucji
    – naprawa sprzętu elektronicznego
    – wszystkie urządzenia drukujące/kserujące/skanujące
    – Help Desk
    i inne mniejsze zlecenia…

    Przemieszczamy się po mieście komunikacją miejską bo nie mamy nawet auta służbowego chociażby do przewiezienia komputera

    Można by tu pisać dużo dużo więcej… o naszych problemach…

    Pozdrawiam
    Informatyk

  15. Z wyuczonego zawodu jestem pracownikiem socjalnym, nigdy jednak nie pracowałem bo dowiedziałem się jak marne się zarabia. Uzupełniłem wykształcenie i poszedłem do banku, też burdel ale płacą min. 2 x tyle. Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close