RegionSilesia InformacjeŚwiat

Najważniejsze jest przygoda, czyli wakacje zabrzan w… Czarnobylu

Wyprawę do Czarnobyla zorganizowali zabrzanie z grupy podróżniczej Join the Trip. – Zobaczyć 50-tysięczne miasto wyludnione w ciągu de facto 24 godzin – niesamowite. Pewne miejsca w ogóle nie zostały otwarte: koło młyńskie, tudzież cały park zabaw, dookoła pewne fabryki – opowiada Łukasz Hatłas, Grupa Podróżnicza Join The Trip. Wszystkie opuszczone, podobnie zresztą jak mieszkania i szpitale, w których czas zatrzymał się prawie 30 lat temu. Na wyprawę do opuszczonego miasta Prypeć, które ewakuowano po wybuchu w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, podróżnicy zdecydowali się spontanicznie podczas pobytu na Ukrainie. Dzięki wynajętemu przewodnikowi, w ciągu jednego dnia dotarli nawet w najbardziej niedostępne miejsca opuszczonego miasta. Takie, w których naprawdę mało kto był. – Przedszkole, basen i także weszliśmy na najwyższy budynek w Czarnobylu, na dach. 18 to chyba było piętro, gdzie mogliśmy podziwiać panoramę całego miasta – wspomina Kamil Ordysiński, Join The Trip.

 

Wyprawy w te strony są coraz bardziej popularne. Są już nawet biura podróży, które je organizują. Chociaż w ostatnim czasie turystów trochę odstraszył konflikt zbrojny na Ukrainie. – Jak dawniej tam jechali ludzie z ciekawości, czy na zasadzie pochwalenia się znajomym, że byli w takim miejscu tak teraz już trochę te preferencje się zmieniają. Coraz więcej ludzi chce tam pojechać, pobyć dłużej zobaczyć więcej, pochodzić samemu, porobić zdjęcia – wyjaśnia Mateusz Rak, biuro podróży BIS-POL.

 

Przebywanie w miejscu największej w historii katastrofy atomowej, jak przekonują naukowcy, jest bezpieczne. Poziom promieniowania nie jest już tak wysoki. Zagrożeniem dla potencjalnych turystów mogą być jednak budynki, które mają już swoje lata. – Dzisiaj nie byłoby większego problemu, żeby rzeczywiście ludzie w tych miejscach zamieszkali. Kłopot polega na tym, że po tylu latach w zasadzie nie mają już gdzie mieszkać, bo chociażby miasto Prypeć, które najbliżej elektrowni, ono jest już opanowane przez przyrodę – tłumaczy dr Tomasz Rożek, fizyk, publicysta Gościa Niedzielnego. Właśnie dlatego podróżnicy z Zabrza chcą organizować kolejne wyjazdy do Czarnobylu. Do planowanej wyprawy chcą zebrać nowy skład. Potrzebne są takie osoby ciekawe świata, które potrafią podróżować jak najtaniej i z jak najmniejszym bagażem.

 

 

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close