Skip to content

Niebezpieczne substancje w KWK Piast? PGG zaprzecza

09 listopada 2023
Agnieszka Strzelczyk

Wyższy Urząd Górniczy rozpoczął kontrolę w bieruńskiej kopalni Piast. Sprawą zajmuje się też WIOŚ. Wg. TVN24 w podziemnych wyrobiskach zakładu składowane są tysiące ton niebezpiecznych substancji. PGG zaprzecza jednak, jakoby były one toksyczne.

Wysypisko ma znajdować się w co najmniej dwóch miejscach Ruchu Piast należącego do kopalni Piast-Ziemowit. Polska Grupa Górnicza dementuje te doniesienia twierdząc, że to zwykłe odpady związane z funkcjonowaniem kopalni. 

Mowa o dwóch nieczynnych wyrobiskach, które znajdują się na głębokości 500 metrów. Informacje, które pojawiły się w środę w przestrzeni publicznej szybko trafiły do pracowników kopalni i związkowców, którzy oczekują od dyrekcji kopalni informacji w tej sprawie.

- Myślę że po tych wszystkich kontrolach, które są w tej chwili przeprowadzone, a pewnie będą jeszcze bardziej nasilone, dyrekcja spotka się ze stroną społeczną i przedstawi sprawę jasno. Jak to się mówi – kawa na ławę. Rzetelne informacje, które będziemy mogli również przekazywać załodze i zainteresowanym mediom, tak żeby uspokoić atmosferę. Bo każdemu zależy na pracy, na spokojnej pracy, bezpiecznej pracy - mówi Marek Bałys, ZZ Pracowników Dołowych KWK Piast-Ziemowit.

Polska Grupa Górnicza, do której należy kopalnia, zdementowała informacje, jakoby odpady pod ziemią miały być toksyczne lub niebezpieczne. Zdaniem spółki są to śmieci związane z funkcjonowaniem kopalni, które zostały przeniesione w jedno miejsce, a uprzątnięciem ich zajmuje się odpowiednia firma.

- Każdego dnia na dół zjeżdża około 3 tys. pracowników, którzy co naturalne muszą mieć ze sobą picie, muszą mieć żywność, muszą mieć ze sobą jakieś opakowania, puszki, które pozwalają zabezpieczyć jedzenie, to jest naturalne. Na dół trafiają także materiały budowlane i materiały związane z procesem produkcyjnym - mówi Tomasz Głogowski, Polska Grupa Górnicza.

Na te doniesienia zareagował już Urząd Miasta Bierunia.

- Jak tylko dowiedzieliśmy się, że taka sytuacja może mieć miejsce zwróciliśmy się z prośbą o wyjaśnienia do dwóch instytucji. Czyli zarówno do Polskiej Grupy Górniczej, jak i do KWK Piast. Aktualnie już przygotowujemy zapytanie, zgłoszenie, które zostanie przekazane do odpowiedniego organu, który sprawuje nadzór nad tą kompanią - mówi Agnieszka Kijas, Urząd Miasta Bierunia.

Sprawą zajmuje się już także Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach. Dziś w kopalni rozpoczęła się kontrola.

- Planowana jest wstępnie na trzy dni, oczywiście ten okres może się zmienić w zależności od ustaleń, jakie będą podjęte. Kontrola obejmuje zarówno zagadnienia związane z organizacją gospodarki odpadami w kopalni, jak i kontrolę wyrobisk podziemnych. Wyniki kontroli będą znane najwcześniej w przyszłym tygodniu i wtedy będziemy wyciągać odpowiednie wnioski - mówi Roman Sus, dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Dziś Polska Grupa Górnicza zapewniła także, że odpady, które znajdują się pod ziemią mają odpowiednie atesty i nie zagrażają wodom podziemnym, ani rzece Wiśle.

Autor: Paweł Jędrusik

Tagi

Podobne wpisy

  • Poszukiwali zaginionego mieszkańca hostelu. Służby ćwiczyły działania kryzysowe w Bytomiu

    Kamil Janisz
  • Miejskie lokale czekają na nowych najemców. Ruszył nabór w programie „Lokal na kulturę”

    Monika Sławik
  • awantura w Psarach

    Psary: Pijany 18-latek zdemolował dom i samochód matki

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP