RegionWiadomość dnia

Plac Synagogi w Katowicach. Spór bez końca nadal trwa! Jest pomysł odbudowy historycznego obiektu

Targowisko przy Placu Synagogi w Katowicach nie należy do najpiękniejszych miejsc w tym mieście i niewątpliwie nie jest jego wizytówką. Spór władz miasta z właścicielem terenu trwa już długo. Jest pomysł na odbudowę spalonej przez Niemców w 1939 r. synagogi. Czy do tego dojdzie?

 

 

TOP 5 Silesia Flesz: Górnicy szykują najazd na Warszawę!
TOP 5 Silesia Flesz – premiera w każdą niedzielę o 19:50 w Telewizji TVS

Ad fontes. Spór o targowisko znajdujące się na Placu Synagogi w Katowicach trwa już naprawdę długo. W 2013 r. władze miasta zaczęły prace koncepcyjne nad zagospodarowaniem tego terenu. Przy okazji – wchodząc w stały konflikt z właścicielem, do którego należy plac. Dlatego też Pan Adam Grządziel w 2016 r. zaproponował Katowicom swoją wizję związaną z wyglądem przestrzeni placu. Według jego koncepcji miały się tutaj pojawić budynki handlowe, mieszkalne i biurowe o wysokości do 45 m zajmujące 97 % powierzchni działki. Plan Pana Adama spotkał się z dezaprobatą (choć nie całkowitą) UM w Katowicach, który zasugerował, aby obiekty nie były wyższe niż 25 m. W czerwcu 2018 r. właściciel ziemi zgłosił się z kolejnym pomysłem – tym razem chodziło o odbudowę spalonej w 1939 r. przez wojska niemieckie tzw. Synagogi Wielkiej, która od początku XX w. była architektoniczną perełką i jedną z wizytówek miasta.

 

Nie wiem czy otrzymam zgodę na odbudowę, czy miasto znajdzie sposób żeby mi to uniemożliwić. Wtedy oczywiście też  tak łatwo się nie poddamy. Tak ja jako właściciel ale i wszyscy kupcy z placu. Bo wszyscy wiedzą, że jedno drugiego nie wyklucza i cieszę się z tak sporego poparcia mojej inicjatywy wśród mieszkańców. Odbudowa synagogi, to byłaby ogromna szansa  na zmianę oblicza tego miejsca zmasakrowanego przez budowę galerii supersam. Pamiętajmy, że to te władze doprowadziły do zniszczenia unikalnej zabytkowej Hali Targowej, żeby zrobić miejsce dla galerii. Teraz w kolejce do unicestwienia stoi Hala Parkowa jak i wiele innych budynków które trzeba doprowadzić do ruiny w wiadomym sobie celu. – specjalnie dla nas sprawę komentuje właściciel terenu byłej synagogi, Adam Grządziel. 

 

Mieszkańcom i władzom miasta teren w obecnej formie się nie podoba o czym mówi nam Ewa Lipka, rzeczniczka UM w Katowicach, przypominając, że sprawa jest bardzo trudna i złożona.  –Warto przypomnieć, że targowisko w tym miejscu pojawiło się wtedy, gdy zostały zlikwidowane nielegalne stanowiska handlowe na nieistniejącej już dziś estakadzie prowadzącej do dworca PKP. Kupcom Miasto zaproponowało wtedy miejsca na targowiskach miejskich. Kupcy odrzucili tę propozycję i przenieśli się na zielony skwer w rejonie pl. Synagogi. Tego typu targowisko funkcjonujące w ścisłym centrum miasta zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem dla tego miejsca. Potwierdzają to zresztą liczne głosy mieszkańców, którzy skarżą się, że teren, który powinien być wizytówką miasta – wygląda jak tani bazar obwieszony bielizną. Trudno się z takimi opiniami nie zgodzić.

Zdjęcie z okresu II Wojny Światowej przedstawia ruiny spalonej i zniszczonej przez niemieckie wojska Synagogi Wielkiej w Katowicach. [fot. autor nieznany, Śląska Biblioteka Cyfrowa]
Zdjęcie z okresu II Wojny Światowej przedstawia ruiny spalonej i zniszczonej przez niemieckie wojska Synagogi Wielkiej w Katowicach. [fot. autor nieznany, Śląska Biblioteka Cyfrowa]
Adam Grządziel założył specjalny fan page na portalu społecznościowym Facebook – „Reconstruction of the synagogue. Katowice Poland”, na którym co jakiś czas publikuje informacje o postępie rozmów z Urzędem Miasta.

– Piszę do Was, aby poprosić o pomoc. Posiadam kawałek ziemi w Katowicach, w Polsce, gdzie od 1900 roku była synagoga. W 1939 roku została zniszczona. Moim marzeniem jest odbudowanie tego obiektu dokładnie tak jak było,       w nadziei, że może służyć celom religijnym, w tym aspekcie zbliżenia, ale także celom kultury, a także może odgrywać różne ważne role w życiu obywateli świata. – czytamy na fan page’u. Pan Adam, któremu przyświeca szlachetna idea jednak żali się na urzędników UM i w ostrych słowa pisze Niestety obecne władze Katowic nie są chętne na powrót do tej pięknej tradycji i odmówiły mi zgody na przebudowę synagogi. Starają się zniechęcać mnie do projektu, korzystając z wielu różnych sztuczek i rusów. Jest to niezrozumiałe i niewyjaśnione, ponieważ nie ma faktów do odmowy. – 

Warto wspomnieć pokrótce historię nieistniejącego gmachu Wielkiej Synagogi. Podwalinami pod budowę żydowskiego obiektu sakralnego było położenie kamienia węgielnego przez ówczesnego rabina Katowic Salomona Wienera, które nastąpiło w 1896 r. Architektami odpowiadającymi za projekt całego kompleksu (działka była na tyle duża, że oprócz samej synagogi powstały również piekarnia macy oraz rytualna rzeźnia) byli Max i Hugo Grunfeld. Cała inwestycja pochłonęła blisko 500 tys. marek a uroczyste otwarcie odbyło się 12 października 1900 r. z udziałem mieszkańców, społeczności religijnych i władz miasta.

 

Pamiątkowa płyta pomnika Synagogi Wielkiej w Katowicach. [fot. B. Bednarczuk]
Pamiątkowa płyta pomnika Synagogi Wielkiej w Katowicach. [fot. B. Bednarczuk]
Głównym pomysłem Urzędu Miasta jest projekt placu publicznego z zaznaczonym śladem żydowskiej synagogi z obecnością w sąsiedztwie, budynku handlowo-usługowego. Tutaj rzeczniczka prasowa UM w Katowicach Pani Ewa Lipka tłumaczy nam sprawę następująco – W zamierzeniach planistycznych kierujemy się chęcią powiększenia przestrzeni publicznej w tym miejscu, tak by wprowadzić m.in. komfortowe przejście pieszych od przystanków wzdłuż ul. Mickiewicza do ul. P. Skargi. Projekt planu zostanie wyłożony do publicznego wglądu i wówczas każdy będzie mógł wnieść uwagi do tego dokumentu. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego ustali zasady zagospodarowania i przeznaczenie terenów pl. Synagogi. Dokument ten, po jego uchwaleniu, może stanowić podstawę ewentualnych przekształceń własnościowych – czyli np. wykupu nieruchomości lub zamiany.

W hołdzie społeczności żydowskiej wypędzonej i wymordowanej przez hitlerowców. W tle widać instalację graficzno-tekstową zamieszczoną przez właściciela terenu. [fot. B. Bednarczuk]
W hołdzie społeczności żydowskiej wypędzonej i wymordowanej przez hitlerowców. W tle widać instalację graficzno-tekstową zamieszczoną przez właściciela terenu. [fot. B. Bednarczuk]
Jak wygląda sprawa teraz? Adam Grządziel w sierpniu 2019 r. dostał od UM dodatkowe wytyczne i zapytania co do projektu takie jak: określenie wysokości części dachu odbudowywanego gmachu, niezgodności planów inwestora z projektem planu zagospodarowania działki czy braku zapewnienia dostaw energii cieplnej, istotnej w całym przedsięwzięciu. Właściciel ma czas do 31 marca br. na uzupełnienie wniosku. UM wystąpiło również z zapytaniem do wojewódzkiego konserwatora zabytków, który stwierdził że nie jest to stricte odbudowa w znaczeniu przepisów dotyczących takich projektów.

– Chaos i lekceważenie mieszkańców, brak rozmów, kłamstwa i manipulacje to znak rozpoznawczy tej władzy. Od lat zabiegam o rozmowę, o próbę porozumienia poszukanie drogi wyjścia. Niestety z drugiej strony jest tylko zaciśnięta pieść z przekazem „my wiemy lepiej i pokażemy swoją siłę bo mamy prawo”.w ostrych słowach opowiada nam dalej Grządziel. 

Apel i zarazem kwintesencja konfliktu pomiędzy właścicielem terenu a UM Katowice. [fot. B. Bednarczuk]
Apel i zarazem kwintesencja konfliktu pomiędzy właścicielem terenu a UM Katowice. [fot. B. Bednarczuk]
Główny bohater całego konfliktu, Adam Grządziel – właściciel gruntu, na którym stała niegdyś Synagoga Wielka dodatkowo tłumaczyOtóż wyjaśniam, że synagoga nie będzie spełniała tylko funkcji religijnych. Jej główną istotę ma stanowić funkcja kulturotwórcza. Może to być miejsce koncertów, spektakli teatralnych i wystaw. Ma pokazywać historię miasta, które kiedyś było otwarte i wielokulturowe. Gdzie wszyscy się dogadywali pomimo różnic. Gdzie władze sprawowali ludzie, którzy słuchali mieszkańców, bez względu na ich status czy różnice kulturowe czy religijne, a nie decydowali o wszystkim poza nimi.

Spór trwa długo i nie zanosi się na to by szybko się zakończył. Obie strony mają swoje racje a kolejne pomysły, które już na pierwszy rzut oka mają logiczne podstawy w zagospodarowaniu przestrzennym tego terenu, jedynie podsycają i dodatkowo wydłużają konflikt. Najlepsze w całej opisywanej przez nas sytuacji jest to, że jedni jak i drudzy mówią,      że stoją za nimi głosy mieszkańców. Pytanie gdzie leży prawda i co faktycznie o całej sprawie myślą katowiczanie. Chcielibyśmy poznać Państwa opinie w tym temacie bo mowa o miejscu, które większość z Was mija idąc do pracy czy po prostu przechadzając się codziennie w centrum Katowic. Dlatego też zachęcamy do komentowania artykułu na łamach naszego serwisu oraz fanpage’a TVS News na portalu społecznościowym Facebook.

 

PRZECZYTAJ KONIECZNIE

Czeka nas zakaz palenia węglem w województwie śląskim? Walka ze smogiem wkracza w kolejny etap!

Śląskie: Ile dowodów rejestracyjnych zabranych? Policja podsumowuje akcję SMOG

Zabrze: Złapani na gorącym uczynku! Policja uniemożliwiła powstanie dzikiego wysypiska! [ZDJĘCIA]

źródło: Facebook - Reconstruction of the synagogue.Katowice, Poland; Wikipedia, 
autor: Bartosz Bednarczuk
Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

1 thought on “Plac Synagogi w Katowicach. Spór bez końca nadal trwa! Jest pomysł odbudowy historycznego obiektu”

  1. TO TARGOWISKO TO TOTAL SYF I BADZIEW W ŚRODKU MIASTA !! DEFINITYWNIE ZLIKWIDOWAĆ I ZROBIĆ SKWER HISTORYCZNY I PAMIĄTKOWY / EDUKACYJNY – A JAK BĘDĄ MIELI KASĘ NA ODBUDOWĘ SYNAGOGI TO PROSZĘ BARDZO – JESTEM ZA …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close